Zużycie paliwa - box, rowery, przyczepa

Współczesne samochody w mniejszym lub większym stopniu odczuwają dodatkowy „balast” na pokładzie. Czy jadąc z wakacyjnym ekwipunkiem (rowerami na dachu/haku, boxem dachowym, przyczepą kempingową) trzeba się liczyć z dużym wzrostem zużycia paliwa?

Nikogo nie powinien dziwić fakt, że auto wiozące na dachu box dachowy lub rowery albo ciągnące przyczepę kempingową będzie palić więcej, niż z jedną osobą lub nawet z kompletem pasażerów. Wszystkiemu winna jest nie tylko zwiększona masa pojazdu, ale i opory powietrza oddziałujące na samochód. Zależą one przede wszystkim od prędkości, z jaką porusza się samochód (im szybciej, tym są większe) i od przedmiotu, który je generuje. Gdy ma on opływowy kształt (np. box dachowy), nie wpłynie to w znaczącym stopniu na spalanie. Z kolei przewożone na dachu rowery, z uwagi na ich nieregularny kształt, wytwarzają ogromne zawirowania powietrza i pomimo niedużej powierzchni czołowej ich transport odczujemy w większym stopniu. Na szczęście jednoślady można przewozić również na bagażniku przytwierdzanym do haka. Najgorzej będą mieli kierowcy holujący przyczepę kempingową: nie dość, że jest ona bardzo ciężka, to jeszcze ma mało aerodynamiczny kształt.

Montaż przyczepy
Przyczepa swoje waży i auto pali dużo nawet ciągnąc ją ze stałą prędkością. Przy hamowaniu i przyspieszaniu oraz na wzniesieniach spalanie rośnie jeszcze bardziej.

Biorąc ze sobą wakacyjny ekwipunek musimy zaakceptować większe wydatki na paliwo. Ale o ile większe? Sprawdziliśmy wpływ na spalanie podczas przewożenia rowerów na dachu/haku, belek bagażnika dachowego, boxu dachowego i przyczepy kempingowej. Pomiary wykonano samochodem wręcz stworzonym do dalekich podróży – Renault Grand Scenicem z silnikiem 1.5 dCi o mocy 110 KM z automatyczną skrzynią biegów. Początkowo zmierzono jego spalanie w stanie „pustym” na mało uczęszczanym odcinku autostrady przy prędkościach 80, 90 i 120 km/h. Stanowiły one punkt odniesienia przy analizie wyników spalania z dodatkowym ciężarem. Jazdę testową wykonano w obu kierunkach, by wyeliminować działanie czynników zewnętrznych. Co prawda uzyskanych wyników nie można całkowicie utożsamiać z rzeczywistą sytuacją na drodze (gdzie trzeba przyspieszać, hamować, pokonywać wzniesienia), ale na pewno zobrazują one kierowcom prawdopodobne straty na paliwie. Oto rezultaty 5 wykonanych prób.

Próba 1 – wpływ belek bagażnika dachowego

Belki dachowe przydają się, jeśli zamierzamy przewieść dodatkowy bagaż w boxie dachowym. W pierwszej próbie zmierzono zużycie paliwa Renault z założonymi samymi belkami. Okazało się, że bez obaw można je wozić przez cały rok, bo tylko w minimalnym stopniu (o 3%) podwyższają spalanie. Co ważne, nie generowały praktycznie żadnego hałasu nawet przy wyższych prędkościach.

Zdjęcie belek tylko w minimalnym stopniu ograniczy spalanie.

Próba 2 – wpływ boxu dachowego

Box co prawda ma dużą powierzchnię i załadowany sporo waży, ale dzięki opływowemu kształtowi nie wygenerował znacznego wzrostu zużycia paliwa: przy prędkości 90 km/h różnica wyniosła 0,4 l (10%), przy 120 km/h – 0,8 l/100 km (13%). Należy przyjąć, że wraz ze zwiększeniem prędkości będzie również rosnąć spalanie, dlatego nie warto z boxem przesadzać z prędkością.

Jazda z boxem
Zabierając na dach box z bagażami nie musimy się martwić o znacznie wyższe wydatki na paliwo.

Próba 3 – wpływ rowerów na dachu

Zamontowanie rowerów na dachu stanowi niemałe wyzwanie dla kierowcy, a w dodatku pochłonie sporo więcej z portfela na rachunki za paliwo: spalanie przy prędkościach 90-120 km/g wzrośnie o 30-40%, czyli o nawet 2,5 l/100 km. Oprócz tego jeździe towarzyszy nieustanny świst zawirowań powietrza.

Montaż rowerów na dachu
Zamocowanie rowerów na dachu jest nie tylko niewygodne, ale i znacząco podnosi spalanie.

Próba 4 – wpływ rowerów na haku

Rowery umieszczone na bagażniku hakowym skryły się za „cieniem” aerodynamicznym auta i nie wpłynęły już w takim stopniu na opory powietrza. Zużycie paliwa wzrosło o pół litra (13%) przy 90 km/h i o litr (17%) przy 120 km/h: to wynik podobny do boxu dachowego. To rozwiązanie jest przy tym praktyczniejsze i znacznie wygodniejsze od ustawiania rowerów na dachu.

Jazda z rowerami na haku
Przewożenie rowerów na haku w niewielkim stopniu wpływa na spalanie.

Próba 5 – wpływ przyczepy kempingowej

Pomiar zużycia paliwa z przyczepą zmierzono tylko przy jednej prędkości – 80 km/h, bo taki jest limit poruszania się zestawu. Pomimo tak niedużego tempa jazdy zużycie paliwa Renault wzrosło niemal dwukrotnie – z 3,8 do 7,5 l/100 km, i to na płaskim terenie. Wzniesienia i mocniejsze wciśnięcie pedału gazu wygenerują jeszcze większe różnice w spalaniu. Tutaj główną rolę odgrywa masa i duży opór powietrza, jaki musi pokonać samochód ciągnący przyczepę.

Jazda z przyczepą
Po podczepieniu przyczepy trzeba się liczyć z tym, że samochód będzie dwa razy więcej palił.

Podsumowanie

Powyższe pomiary zmierzono również przy włączonej/wyłączonej klimatyzacji i światłach mijania – w zasadzie nie przyniosło to żadnych różnic w spalaniu. Rowery na bagażniku hakowym i box dachowy w praktyce zwiększają zużycie paliwa w niewielkim stopniu. Po zakończeniu wakacyjnych wojaży nie musimy zdejmować belek: niemal nie wpływają one na spalanie, zwłaszcza gdy poruszamy się po mieście. Jeśli nie mamy innego wyjścia i musimy przewieźć rowery na dachu, doliczmy do wydatków koszty dodatkowych litrów na paliwo. A przy holowaniu przyczepy, spalanie może wzrosnąć nawet dwukrotnie, albo i więcej.

Jazda z rowerami na dachu
Taki sposób transportu rowerów coraz częściej wypierają bagażniki zakładane na hak. Nie tylko łatwiej na nim zainstalować jednoślady, ale i nie powodują one aż takich oporów powietrza jak te przewożone na dachu.