Skrzynia DSG

Polski rynek zalały samochody koncernu Volkswagena z automatycznymi skrzyniami DSG. Ma ona określoną trwałość do konkretnego przebiegu, dlatego przy zakupie należy dokładnie przejrzeć jej historię napraw. Oto nasz poradnik o skrzyniach DSG.

Gdy w 2003 roku przekładnia DSG pojawiła się w autach Volkswagena, nastąpiła nowa era w projektowaniu skrzyń automatycznych. Nowa przekładnia nie tylko zmieniała biegi równie sprawnie co manualna, ale też nie powodowała istotnego wzrostu zużycia paliwa. DSG pojawiło się w wielu modelach m.in. Volkswagena, Skody, Seata i Audi (jako S Tronic). Jest skrzynią dwusprzęgłową, którą steruje elektrohydrauliczny zespół sterujący, tzw. mechatronika. Z początku przekładnie nie sprawiały problemów. Te zaczęły pojawiać się po przekroczeniu granicy 180 tysięcy kilometrów.

Czytaj takze Toyota Yaris, Renaul Clio, Honda Jazz

Dwumas

Koło dwumasowe
Koło dwumasowe

Przy wspomnianym przebiegu oznaki zużycia może zacząć okazywać koło dwumasowe. W sprzęgle typu mokrego wytrzymuje ok. 200-220 tys. km i w grę wchodzi tylko wymiana na nowy. „Dwumas” do DSG kosztuje 1800 złotych, a robocizna dodatkowe 700. Często przy okazji tej naprawy zmienia się olej w skrzyni, a to skutkuje wydaniem kolejnych 700 zł. Wymiana oleju i jego filtra to kluczowa sprawa w eksploatacji auta z DSG. Tą czynność należy powtarzać co 60 tysięcy kilometrów – tylko wtedy skrzynia osiągnie spodziewany resurs bezawaryjności.

Mechatronika

Mechatronika
Mechatronika

Kolejną kosztowną i nieuniknioną usterką skrzyń DSG jest awaria mechatroniki, czyli elektrohydraulicznego modułu sterującego. Powinna wystąpić „chwilę” po zużyciu koła dwumasowego, bo przy przebiegu ok. 210-250 tys. km. Zespół mechatroniki teoretycznie da się naprawić, ale w praktyce wymienia się go na nowy. Koszt wszystkiego: 6000 złotych. Najdłużej pracującym bezawaryjnie elementem okazuje się podwójne sprzęgło, które wytrzymuje nawet 300 tys. kilometrów. W praktyce może już zacząć się zużywać przy przebiegu 250 tys. km.

Regularna wymiana oleju

Sprzęgło podwójne
Sprzęgło podwójne

Powyżej opisane awarie niestety czekają każdy samochód wyposażony w skrzynię DSG. W zasadzie nie da się ich uniknąć, a można tylko wydłużyć trwałość przekładni regularnie wymieniając olej. Usterki wynikają z konstrukcji skrzyni, a nie jej eksploatacji. Ta nie ma wpływu na jej trwałość, jak ma to miejsce w przekładniach manualnych. Gwałtowne zmiany biegów, „piłowanie” na niskich biegach i nieumiejętne operowanie sprzęgłem skutecznie obniżają resurs „manualów”, natomiast w DSG za wszystko odpowiada mechatronika, dlatego styl jazdy kierowcy nie jest w żaden sposób istotny.

Co zrobić, aby nie wpaść „w minę”?

Szukając samochodu wyposażonego w skrzynię DSG przede wszystkim nie ma co zwracać uwagi na przebieg. Raz że mógł zostać obniżony, dwa że nawet jeśli rzeczywiście ma niski, ale w skali ryzyka wystąpienia opisanej fali awarii (ok. 180-200 tys. km), chwilę po kupnie czeka nas przeprowadzenie remontu skrzyni. Zdecydowanie lepiej przeglądać samochody z wyższymi przebiegami, ale z już naprawionymi skrzyniami, co potwierdza dokumentacja. Nie wystarczą tu wpisy w książce serwisowej – warto domagać się także faktur za wymiany oleju i poszczególnych elementów skrzyni (koła dwumasowego, mechatroniki i sprzęgieł). Podczas jazdy należy sprawdzić, czy skrzynia nie wydziela wibracji, nie szarpie i nie działa ze zwłoką. Znaczenie ma też chiptuning. Jeśli silnik ma podniesioną moc i moment obrotowy, obniża to trwałość przekładni.