Skoda Fabia R5 evo

Kupno samochodu to zawsze pełne emocji doświadczenie. A wyobraźcie sobie, jakie to uczucie wybierać wart setki tysięcy złotych samochód rajdowy! Opowie nam o tym Toni Gardemeister, były kierowca Skody Motorsport, a obecnie właściciel zespołu rajdowego TGS.

Jakie to uczucie otrzymać kluczyki do Skody Fabii R5 evo, samochodu rajdowego, którego obecnie na świecie jest około 10 egzemplarzy? Przede wszystkim – nie dostajesz kluczyków. Zabezpieczanie takiego samochodu nie ma sensu, ponieważ cała procedura uruchamiania go różni się znacząco od tej znanej z cywilnych pojazdów. Najpierw musisz przełączyć włączniki zapłonu, później nacisnąć przycisk start i poczekać, aż olej w silniku osiągnie odpowiednie ciśnienie.

To, co jednak dostaniesz, to przyspieszenie godne supersamochodu – na każdej praktycznie nawierzchni – oraz pojazd, który jest właściwie niezniszczalny. No i obsługa klienta jest porównywalna z tą właściwą dla najbardziej luksusowych marek. Ale to nie jedyne różnice.

Skoda Fabia R5 evo - Toni Gardemeister
Toni Gardemeister – fiński kierowca rajdowy, obecnie właściciel zespołu TGS.

Przed tegorocznym Rajdem Finlandii Toni Gardemeister został pierwszy niefabrycznym klientem, który otrzymał zmodyfikowaną Skodę Fabię R5 evo. „Kiedy kupuję nowy samochód rajdowy, emocje, jakie mam w sobie, są dużo silniejsze, niż gdy kupuję cywilne auto. Po prostu kocham te pojazdy. Jak tylko Skoda ogłosiła, że rozpoczyna prace nad Fabią R5 evo, od razu zadzwoniłem i złożyłem zamówienie na jeden albo i dwa samochody” – opowiada Toni Gardemeister, który startował za kierownicą takich samochodów, jak Octavia WRC, Fabia WRC i Fabia S2000. Ale jego radość z nowej zabawki nie trwała długo. Jak zobaczycie na poniższym filmie, świat rajdów potrafi być niezwykle brutalny.

Przez cztery lata produkcji sprzedano nieco ponad 280 Fabii R5 poprzedniej generacji. W świecie sportów motorowych to godny pozazdroszczenia wynik – w rezultacie Skoda stała się liderem w swojej klasie.

Proces zamawiania i kupowania takiego samochodu różni się znacznie od kupowania „cywilnego” modelu. Całą operację można podzielić na siedem etapów.

Siedem etapów kupowania nowej rajdówki

Krok 1: Jazda testowa

Skoda Fabia R5 evo - test

Dla większości kierowców jazda testowa ma kluczowe znaczenie przed podjęciem decyzji o zakupie samochodu. Ale samochodu rajdowego tak do końca nie możesz przetestować – model wybierasz, bazując na jego wynikach na odcinkach specjalnych. Pewnego rodzaju nowy standard pojawił się jednak przy Fabii R5 evo – dla niektórych klientów przygotowano oddzielną prezentację, na której mogli pojeździć po specjalnie przygotowanym torze wyścigowym. Nie trudno się domyślić, że podczas tych testów nie było ostrzeżeń „Proszę jeździć ostrożnie”. Należy jednak pamiętać, że tak naprawdę klienci ci zamówili ten model już wcześniej. A na pokazie mieli po prostu okazję po raz pierwszy się przejechać zamówionym pojazdem.

Krok 2: Zamówienie

Skoda Fabia R5 evo -zamowienie

Skodę Fabię R5 evo można kupić tylko w jednym miejscu na świecie – w siedzibie Skoda Motorsport w Mlada Boleslav. Dostępna jest wyłącznie jedna wersja – przygotowana w odmianie na asfalt lub na szuter. Mimo tego, że cena odpowiada kwocie, jaką zapłacić trzeba za 20 zwykłych Fabii, cała tegoroczna produkcja jest już wyprzedana. Oczywiście, płatność z góry. Żadnych leasingów czy rabatów!

Krok 3: Budowa samochodu

Skoda Fabia R5 evo - budowa samochodu

Każdy samochód jest ręcznie składany w zakładzie Skoda Motorsport. Bazuje na zmodyfikowanym nadwoziu zwykłej Fabii. Wewnątrz znajdziecie części dostarczone przez najbardziej renomowanych producentów. Ale dużo elementów (takich jak na przykład silnik) jest produkowanych na miejscu. Każdy silnik przechodzi najpierw intensywne testy na hamowni, tak by zapewnić jego optymalne parametry. Klient może wybrać dowolny kolor nadwozia. Ale większość decyduje się na biały, by później odpowiednio je okleić.

Krok 4: Testy

Skoda Fabia R5 evo - budowa samochodu

Większość właścicieli nowych samochodów wie, że przez pierwsze 1000-1500 km nie powinno za mocno „męczyć” auta. Ale jeżeli zastosować by tę zasadę dla rajdówki, oznaczałoby to kilka przegranych imprez. Dlatego przed tym, jak trafi do klienta, każda Fabia R5 przechodzi cykl testów przygotowujących ją do bezpiecznego startu. Testy obejmują pełne przyspieszenia na wszystkich biegach i mocne hamowania.

Krok 5: Przekazanie pojazdu

Skoda Fabia R5 evo - odbior samochodu

Samochód jest już gotowy do dostarczenia do nowego właściciela. Najczęściej towarzyszy mu poważny zestaw części zapasowych. Fabia R5 znana jest z niskiej awaryjności, ale części takie jak zderzaki czy półosie traktowane są tu jak elementy ulegające szybkiemu zużyciu.

Krok 6: Ustawianie samochodu

Skoda Fabia R5 evo - ustawienia

Kolejna charakterystyczna cecha samochodu rajdowego to fakt, że potrzebuje on zupełnie innych ustawień na każdy rajd. Dotyczy to zwłaszcza takiej kwestii, jak nastawy zawieszenia. Inżynierowie Skoda Motorsport przygotowują swoje rekomendacje, jeżeli chodzi o ustawienia dla różnych warunków. Służą też radą na miejscu. Ale ostatecznie to kierowca ma decydujące zdanie – testuje swoje auto i dopasowuje jego parametry tak, by odpowiadały jego indywidualnym preferencjom. Nie da się po prostu wskoczyć do rajdówki i wygrywać.

Krok 7: Pierwszy rajd

Skoda Fabia R5 evo - pierwszy rajd

Czeski rodzinny hatchback wykorzystywany jest przede wszystkim do miłych wycieczek czy codziennych dojazdów do pracy. Fabia R5 evo istnieje jednak po to, by pędzić na granicy swoich możliwości technicznych. Dopiero po spaleniu pierwszego kompletu opon czy po stracie zderzaka można powiedzieć, że przeszła swój rajdowy chrzest. Ale realnie Fabia R5 evo otoczona jest o wiele większą troską i przechodzi znacznie bardziej skrupulatne kontrole niż zwykły samochód. Wszystkie części są wymieniane, gdy tylko widać na nich najmniejsze oznaki zużycia.

Oceny czytelników
[Głosów: 3 Średnia: 5]

2 KOMENTARZE

  1. Ciekawy artykuł.
    Koszty produkcji rajdowych samochodów są nieporównywalnie wyższe niż cywilnego samochodu.
    Sama cena takiegoż cuda jest naprawdę zaporowa i mało kogo na nią stać. Ale w sumie tytuł jest nie do końca adekwatny do treści. Dowiedzieliśmy się tylko, że jeżeli chcemy kupić rajdówkę, należy ją zamówić u producenta. No słabo trochę.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here