katalizator

Od trzech dekad auta są wyposażane w katalizatory. Warto wiedzieć, jak dbać o katalizator, by wydłużyć jego żywotność i zaoszczędzić nawet kilka tysięcy złotych na jego wymianie.

W latach 90. XX wieku katalizator stał się elementem wyposażenia samochodów z silnikami benzynowymi i Diesla (tak, to nie pomyłka – pojawił się przed DPF, z którymi obecnie jest integrowany w jednej obudowie). W sprzyjających warunkach katalizator odpowiadający za redukcję tlenków węgla i azotów oraz węglowodorów jest elementem bezobsługowym. Niestety wystarczą drobne błędy, by istotnie skrócić życie katalizatora. Jednym z nich jest mechaniczne uszkodzenie, które może nastąpić w wyniku uderzenia katalizatorem o podłoże. Warto o tym pamiętać podczas pokonywania wysokich progów zwalniających, a w szczególności jeździe po bardzo zniszczonej lub gruntowej drodze. O ile przy regularnych nierównościach zwykle auto uderza innym elementem podwozia, tak pojedyncze wysokie wybrzuszenia drogi mogą naruszyć właśnie katalizator – jeżeli jego obudowa zostanie wgnieciona, dojdzie do pokruszenia wkładu ceramicznego. Niszczące może okazać się także nagłe schłodzenie katalizatora – np. poprzez szybkie wjechanie w głęboką kałużę.

Katalizator optymalnie pracuje w wysokich temperaturach. Niestety nadmierne temperatury są także jego wrogiem. Jednym z czynników niekorzystnych dla katalizatora jest długotrwała jazda na krótkich odcinkach. Wówczas niespalona część bogatej mieszanki przedostaje się do katalizatora, powodując jego nagrzewanie podczas dopalania. Jeszcze gorszym scenariuszem są próby odpalania auta, które nie chce zapalić (rozrusznikiem, na pych czy poprzez holowanie). W takich sytuacjach podawane do cylindrów paliwo niemal w całości  trafia do wydechu i może z fatalnym skutkiem zostać dopalone w katalizatorze.

Szkodliwy dla katalizatora jest też niewłaściwy skład spalin, który powoduje zaburzenie temperatury gazów spalinowych – z taką sytuacją mamy do czynienia np. przy nieumiejętnym tuningu lub źle wyregulowanej instalacji gazowej. Jeżeli decydujesz się na tuning, nie proś osoby strojącej silnik o tworzenie map powodujących „strzały” z wydechu. Są efektowne, ale trzeba pamiętać, że ich istotą jest takie sterowanie czasami wtrysku i zapłonu, by mieszanka częściowo dopalała się za cylindrem, co szkodzi turbosprężarce oraz katalizatorowi.

Zły wpływ na katalizator mają wszelkie dodatkowe substancje, które pojawiają się w spalinach – zwłaszcza sadza czy olej, które mogą zatkać katalizator. Stąd też istotne jest dbanie o właściwą kondycję jednostki napędowej i np. usuwanie w porę przelewających wtryskiwaczy czy przepuszczających olej uszczelnień wirnika turbosprężarki. Nie należy też bagatelizować świecącej się kontrolki check engine, która może świadczyć o awarii sondy lambda, co prowadzi do zaburzenia składu spalin.

Symptomy awarii katalizatora bywają różne. Czasami świadczy o nim kontrolka check engine czy problemy z przejściem badania spalin podczas okresowego przeglądu. Ale równie dobrze mogą to być metaliczne hałasy z wydechu podczas przyspieszania, przerywana praca silnika czy nierównomierne oddawanie mocy. Jeżeli mechanik zdiagnozuje awarię katalizatora, można odczekać z jego wymianą i wcześniej pokusić się o chemiczne czyszczenie katalizatora. Jeżeli pomoże, sporo zaoszczędzimy.

Redakcja poleca: Jak chemicznie wyczyścić katalizator? Sprawdzony i niedrogi sposób!

Jeżeli parkujemy auto na ulicy, warto pomyśleć o osłonięciu katalizatora blachą, najlepiej dokręconą łatwo zrywalnymi śrubami. Dlaczego? Wysokie ceny rzadkich metali jak iryd czy platyna przekładają się na plagę kradzieży katalizatorów, które przez amatorów cudzej własności są sprzedawane w skupach katalizatorów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here