Ile kosztuje ładowanie samochodów elektrycznych?
Ile kosztuje ładowanie samochodów elektrycznych?

Polska sieć stacji ładowania pojazdów elektrycznych jest stale rozwijana. Obecnie ładowarki są tak gęsto rozmieszczone, że można planować wyprawę przez cały kraj. Ile trzeba będzie zapłacić za ładowanie akumulatorów auta na prąd?

W przypadku samochodów spalinowych uzupełnienie zapasu „energii” jest prostą sprawą. Przy głównych drogach drogach najdalej co kilkanaście kilometrów spotyka się stację paliw, gdzie za 200-300 zł można zatankować do pełna i przejechać do ponownego zaświecenia się kontrolki rezerwy kolejne 500-800 kilometrów.

Zobacz też: Realne zasięgi samochodów elektrycznych

Świat samochodów elektrycznych rządzi się własnymi prawami. Realne zasięgi wielu modeli to 150-250 kilometrów. „Elektryki”, które potrafią bez ładowania pokonać ponad 300 kilometrów wciąż są rzadkością na naszych drogach – szczególnie, gdy kierowca zdecyduje się na używanie ogrzewania bądź klimatyzacji. Uzupełnianie prądu w stacji szybkiego ładowania trwa ok. 30 minut. Korzystając ze zwykłej stacji ładowania trzeba rozstać się z autem na kilka godzin. Na razie życie użytkownikom aut elektrycznych uprzyjemniają koszty energii elektrycznej, a właściwie ich brak. W wielu miejscach wciąż można naładować auto zupełnie za darmo – i to prądem o najwyższych parametrach.

Ile kosztuje ładowanie samochodów elektrycznych w Polsce?

W Polsce elektryczna motoryzacja dopiero raczkuje. W 2018 r. mieliśmy 2,5 tysiąca aut zasilanych prądem. Większość z nich w Warszawie, gdzie ostatnio w ramach projektu aut na minuty Innogy Go przybyło aż 500 BMW i3. To jedna wciąż ułamek całkowitego parku aut w Polsce. Wzrostowi liczby aut elektrycznych towarzyszy rozwój sieci stacji ładowania. Przynajmniej kilka „słupków” można znaleźć w każdym większym mieście Polski.

Koszt ładowania samochodu elektrycznego
Ogólnodostępne punkty ładowania samochodów elektrycznych przestały być egzotycznym widokiem w polskich miastach. Niestety wciąż mamy mało stacji szybkiego ładowania (CCS czy ChaDeMo).

Sposób pozyskiwania prądu ze słupków jest uzależniony od polityki poszczególnych operatorów. W przypadku warszawskich stacji Innogy czy znajdujących się przy wybranych sklepach Lidl (np. w Warszawie i Poznaniu) wystarczy podłączenie auta. Z kolei Energa, rozwijająca na terenie Trójmiasta sieć stacji, opłat nie pobiera, jednak wymaga zarejestrowania się w systemie i otrzymania karty RFID – niezbędnej do rozpoczęcia sesji ładowania. Jeszcze inne rozwiązanie wybrał Lotos. Na stacjach znajdujących się przy Niebieskim Szlaku, łączącym Warszawę z Trójmiastem autostradami A2 i A1, trzeba podjechać do punktu ładowania i poprosić personel stacji paliw o jego włączenie. Podobnie wygląda sytuacja ze stacją przy Instytucie Ochrony Środowiska w Warszawie – karta do jej aktywacji znajduje się u ochrony obiektu.

Mapa punktów ładowania samochodów elektrycznych w Polsce i w Europie

źródło: www.plugshare.com

Jeżeli stacja ładowania znajduje się na terenie parkingu, konieczne może być uregulowanie opłaty za postój – od 5 zł/godzinę lub jednorazowo – w przypadku parkingów hotelowych – nawet 120 zł za dobę. Po wejściu z życie ustawy o elektromobilności parkowanie aut elektrycznych na terenie należącym do miasta jest bezpłatne. Jak dowiedzieć się w jaki sposób i na jakich zasadach można naładować auto w danym punkcie? Najlepszym źródłem wiedzy jest strona www.plugshare.com z mapą stacji ładowania oraz ich dokładnymi opisami.

Ile kosztuje naładowanie samochodu elektrycznego?

Całkowity koszt naładowania auta elektrycznego jest oczywiście zależny nie tylko od stawek za prąd w danym punkcie, ale również pojemności ogniw. Pobrana z domowego gniazda 1 kWh kosztuje ok. 50 gr. Po podpisaniu stosownej umowy pobranie energii w taryfach pozaszczytowych i nocnych można nabyć 1 kWh nawet o połowę taniej. Zakładając, że akumulator popularnych modeli (np. Nissana Leaf czy BMW i3), który nie został jeszcze w pełni rozładowany, przyjmie ok. 20 kWh. Ładowanie prądem z domowego gniazda – w zależności od taryfy i pory dnia w której auto zostanie podłączone do sieci – będzie kosztowało 5-10 zł. Kompaktowe auto elektryczne przy rozsądnej jeździe na trasie zużywa ok. 15 kWh/100 km. Oznacza to, że za pokonanie 100 km przyjdzie zapłacić ok. 10 zł. Nawet przy bardzo pobieżnych obliczeniach widać jak tanie jest podróżowanie samochodem z napędem elektrycznym. Konwencjonalny samochód musiałby zużywać 2 l/100 km, by rachunek ekonomiczny był równie korzystny.

Ladowanie auta elektrycznego pradem z sieci
W przypadku gniazdek znajdujących się na terenie prywatnym (parkingach, galeriach handlowych, stajach paliw, przy hotelach itd.) reguły korzystania z punktu ładowania oraz ewentualnych opłat ustala właściciel. Czasami prąd jest bezpłatny, ale trzeba zapłacić za postój.

Sprawy przybierają mniej korzystny obrót, gdy prąd postanowimy uzupełnić w trasie szybkimi ładowarkami sieci Greenway. Za 1 kWh najszybciej podawanego prądu płaci się w nich 1,89 zł (lub 2,29 zł, jeżeli wcześniej nie wyrobiło się karty identyfikacyjnej i aktywuje usługę za pomocą strony internetowej), więc wspomniane 20 kWh będzie kosztowało blisko 40 zł. Czterokrotnie więcej niż przy ładowaniu auta w domu, więc rozwiązanie trzeba raczej traktować jako awaryjne – umożliwiające sprawne naładowanie akumulatorów w celu sprawnego pokonania dłuższej odległości.

Jak długo ładowanie samochodów elektrycznych będzie bezpłatne?

Obecnie ze strony operatorów bezpłatnych punktów ładowania nie padają żadne konkretne deklaracje. Mówi się o fazie testów czy wsparciu ekologicznej motoryzacji. W dużych miastach kwestia staje się jednak coraz bardziej paląca. Pod bezpłatnymi punktami ładowania, szczególnie szybkiego, potrafią tworzyć się kolejki. Podpinane są zarówno samochody osób prywatnych, jak i należące do miejskich wypożyczalni czy wreszcie używane przez taksówkarzy, którzy nie ponoszą kosztów pobranej energii, a staje się ona dla nich jedną ze składowych wypracowanego przychodu. Po wzroście liczby aut w drugiej kolejności zaczną być oblegane punkty oferujące tańszy dostęp do prądu. Uregulowanie sytuacji poprzez wprowadzenie opłat wydaje się więc kwestią czasu.

Redakcja poleca: Szukaj Stacje ładowania aut elektrycznych. Typy gniazdek i czasy ładowania

Oceny czytelników
[Głosów: 3 Średnia: 3.7]

1 KOMENTARZ

  1. I właśnie o to chodzi. Ma być coraz lepiej a nie skonczyc sie jak zawsze że postawimy kilka ładowarek na krzyz i finito. A co do ładowania na greenway’u to sie nie zgodze. Od samego poczatku jestem zarejestrowany w ich panelu kierowcy. I ok jeszcze pred Nowym Rokiem wychodziło dostc kosztownie utrzymanie elektryka, ale teraz odkąd weszła w zycie oplata abonamentowa 1,29zł/kwh to nie jest majątek. A przynajmenij mam pewnosc ze jak zajadę na stacje to sie na pewno uda podładować auto

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here