Ferrari F430 z licytacji Urzędu Skarbowego w Częstochowie znalazło nowego właściciela. Na nabywcę czeka jeszcze Maserati Quattroporte. Dowiedz się więcej.

W sierpniu tego roku Pierwszy Urząd Skarbowy w Częstochowie przeprowadził licytację 23 luksusowych i sportowych aut, które zostały zajęte na poczet zaległości podatkowych pewnej warszawskiej spółki. Szybko okazało się jednak, że to wcale nie są „łakome kąski” – większość samochodów była uszkodzona lub wybrakowana.

To sprawiło, że na pierwszej aukcji zlicytowano tylko 16 aut, a na drugiej – 5. Do sprzedaży w trzecim terminie trafiły już tylko dwa modele: Ferrari F430 z 2005 r. oraz Maserati Quattroporte z 2008 r. Cena wywołania za każdy z tych samochodów wynosiła 1/3 szacunkowej wartości. Ferrari wyceniono na 225 300 zł (wywoławcza: 75 100 zł), a Maserati – na 49 700 zł (wywoławcza: 16 570 zł).

Tym razem aż 4 osoby były zainteresowane zakupem Ferrari F430, a zwycięska oferta wyniosła 82 000 zł. Przypomnijmy, że mowa tu o mocno zdekompletowanym aucie, w którym brakuje m.in. całego zespołu napędowego. Za porównywalną kwotę można kupić np. nową Skodę Kamiq w nieźle wyposażonej wersji Ambition ze 115-konnym silnikiem 1.0 TSI i 6-biegową ręczną skrzynią. Natomiast za w pełni sprawne Ferrari F430 trzeba zapłacić ok. 400 000 zł.

Na placu częstochowskiej skarbówki zostało jeszcze Maserati, którego tym razem nikt nie licytował. Urzędnicy szacują, że po sprzedaży wszystkich samochodów Skarb Państwa odzyska łącznie ok. 1,7 miliona zł.

Źródło: Auto Świat

Oceny czytelników
[Głosów: 2 Średnia: 5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here