W jednym z programów „Szkoła z TVP” emitowanym w związku z epidemią koronawirusa nauczycielka chemii twierdzi, że na stacjach benzynowych występuje ołów. Jesteście pewni, że nie ma racji?

Według krytyków produkcji Telewizji Polskiej jest to kolejna, po wpadkach na lekcjach matematyki, kompromitacja. Program z lekcją chemii prowadziła nauczycielka ze Szkoły Podstawowej nr 4 w Siemianowicach Śląskich. Omawiając ołów wspomniała, że pierwiastek można spotkać na stacjach benzynowych, gdzie występuje… benzyna bezołowiowa. No i zaczęło się…

Liczni krytycy i „eksperci” nabijają się z nieszczęsnej nauczycielki. Cóż, sformułowanie przez nią użyte nie było specjalnie szczęśliwe, ale czy na pewno błędne? Sprawdziliśmy, dlaczego ołów stosowany jest w paliwach i jaki jest tak naprawdę skład benzyny bezołowiowej.

Okazuje się, że dodatki ołowiu do benzyny przeciwdziałają jej nieprawidłowemu spalaniu. Ponieważ jednak, bardzo niekorzystnie wpływają na środowisko naturalne i zdrowie człowieka, stosowanie benzyn zawierających związki ołowiu jest w otwartym obrocie zabronione Rozporządzeniem Ministra Gospodarki. Do sprzedaży dopuszczone są jedynie benzyny bezołowiowe, ale nie oznacza to, że nie zawierają one wcale ołowiu. Zgodnie z PN-EN 237 są to benzyny zawierające nie więcej niż 5 mg/l ołowiu. Czyli jednak w benzynie bezołowiowej ołów się znajduje.

Oceny czytelników
[Głosów: 17 Średnia: 4.8]

4 KOMENTARZE

  1. Nie dziwi mnie fakt i zachowanie ekspertow.
    Otóż dlaczego. Ci tak zwani experci sa wynajmowani przez „manipulantów interesów”.
    bo jak nazwać Benzynę bezołowiową z mniejszą ilością ołowiu?. Ci eksperci smieja sie, a sami swojej „niby inteligencji nie widzą”. Więc woleli nazwac benzynę z mniejszą zawartością ołowiu, bezołowiową. A jak sama nazwa wskazuje, to komu brakuje wykształcenia?.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here