Policyjne BMW

Wielu kierowców lubi sprawdzać możliwości swoich aut. Niestety zwykle nie dzieje się to na torach lub innych zamkniętych obiektach, tylko drogach publicznych. Policjanci próbują przeciwdziałać drogowym patologiom.

Jazda w sposób niezapewniający panowania nad samochodem, inne kaskaderskie wręcz wyczyny i naruszanie wytycznych kodeksu ruchu drogowego są przyczynami wielu niebezpiecznych sytuacji. Ostatnio znów zrobiło się głośno o amatorach niebezpiecznej jazdy po publicznych drogach – w Łodzi zginął pieszy potrącony przez ścigające się auto.

Policjanci cały czas monitorują fora i portale społecznościowe, gdzie często pojawiają się informacje o planowanych spotkaniach, nielegalnych wyścigach i próbach driftingu. Na takich „spotach” nie może też zabraknąć policji. Funkcjonariusze, często z wyspecjalizowanej grupy Speed, starają się przeciwdziałać próbom organizowania tego typu imprez – regularnie pojawiają się w miejscach, w których spotykają się amatorzy szybkiej jazdy i zdecydowanie reagują na próby naruszenia prawa. Do działań zaczynają być wykorzystywane także drony – nagrania stają się mocnym dowodem w sprawach, które swój finał będą miały w sądzie. Dowodami w sprawach nierzadko okazują się też zdjęcia i filmy zamieszczane przez… sprawców wykroczeń!

Redakcja poleca: Nowy bat na piratów drogowych. Jest bardzo skuteczny!

Poza mandatami za prędkość kierowcy mogą spodziewać się także wnikliwych kontroli stanu technicznego pojazdu. Funkcjonariusze są szczególnie wyczuleni na tuning, który stoi w sprzeczności z prawem – zawsze zwracają uwagę na poziom hałasu, emisję spalin, obowiązkowe wyposażenie oraz ewentualne niezgodne z przepisami zmiany techniczne w pojazdach. Efekty są bardzo wymierne. Tylko jednego wieczoru ujawniono 96 wykroczeń, zatrzymano 5 dowodów rejestracyjnych i 16 praw jazdy.

Nieoznakowany Passat
Policja oraz ITD dysponuje wieloma nieoznakowanymi samochodami, na pokładzie których znajdują się wideorejestratory. Bardzo skuteczną bronią w walce z piratami okazał się m.in. Passat B8. (fot. ITD)

– Uliczne wyścigi są nielegalne, branie w nich udziału, świadome stwarzanie zagrożenia dla siebie i innych – może prowadzić do przestępstwa. Ale ci, którzy uwielbiają szybką jazdę i przypływ adrenaliny nie zdają sobie sprawy, że mogą doprowadzić do nieszczęścia. Stawiają wszystko na jedną kartę, wciskając gaz do dechy i nie zważając na konsekwencje, jakie to za sobą niesie. Do czasu… – podkreśla asp. szt. Piotr Jabłoński, który nadzoruje łódzką policyjną grupę Speed.

– Chcemy także uświadomić młodych kierujących, że takie postępowanie to igranie ze zdrowiem i życiem własnym oraz innych użytkowników dróg. Zachęcamy tych, którzy chcą spróbować swoich sił w kierowaniu pojazdu sportowego, aby robili to w wyznaczonych miejscach tj. na torze wyścigowym, ewentualnie na wyłączonych z ruchu odcinkach dróg, po uzyskaniu zgody zarządcy drogi lub terenu – dodaje Jabłoński.

Warto wiedzieć: Jak negocjować z policjantem przy popełnieniu wykroczenia?

Dobrym pomysłem może być nawet wykupienie kilku godzin lekcji w szkole doskonalenia techniki jazdy – nie będą droższe od mandatu, który można otrzymać za nierozsądną jazdę po ulicach. Przy zajęciach na płytach poślizgowych, slalomach i zakrętach o różnych profilach bardzo szybko wychodzą na jaw braku w technice kierowania pojazdem, a wstępnie przeszkolony kierowca, zamiast jeździć szybciej, z większą pokorą podchodzi do samochodu.

Oceny czytelników
[Głosów: 6 Średnia: 4.8]

1 KOMENTARZ

  1. Na jakich torach ?? Przepraszam K…. ale inaczej nie moge powiedziec gdzie ty widzisz tory w Polsce ? No gdzie ? Na palcach jednej reki można je policzyć bo ciągle są zamykane bo w tym kraju ludziom wszystko przeszkadza

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here