Fotoradar itd - rekord predkosci

Inspekcja Transportu Drogowego ujawniła, że w czasie pierwszego miesiąca pandemii koronawirusa w Polsce o ponad 32% spadła liczba naruszeń zarejestrowanych przez system fotoradarowy CANARD. To zupełnie zrozumiałe, bo mniejszy jest też ruch na drogach. Mimo że naruszeń jest mniej, to wzrosła liczba niechlubnych rekordów prędkości, bo u części kierujących pustki na drogach wywołują złudne poczucie bezpieczeństwa i przekonanie, że można bez konsekwencji znacznie przekraczać prędkość. Aż 855 kierowców przekroczyło prędkość w obszarze zabudowanym o co najmniej 50 km/h.

Fotoradar - zdjecie ITD
Kierujący niewielkim Citroenem C2 przekroczył dozwoloną prędkość o 101 km/h, pędząc 151 km/h w obszarze zabudowanym.

Od 14 marca do 14 kwietnia zarejestrowano ponad 125,6 tys. przypadków przekroczenia prędkości. Połowa zarejestrowanych naruszeń dotyczyła przekroczenia prędkości w przedziale 10-20 km/h. 33,5% kolejnych naruszeń dotyczyło przekroczenia prędkości w przedziale 21-30 km/h. 855 kierujących w obszarze zabudowanym przekroczyło dozwoloną prędkość o ponad 50 km/h. Dla porównania, w analogicznym okresie ubiegłego roku odnotowano 663 przypadki. Niechlubny rekordzista, przekroczył prędkość o 110 km/h – jadąc przez miejscowość Stołpie miał na liczniku 160 km/h. Kolejny kierujący, który w pierwszych dniach kwietnia jechał przez miejscowość Łopiennik Górny w województwie lubelskim, przy ograniczeniu prędkości do 50 km/h w terenie zabudowanym pędził 153 km/h. O 101 km/h prędkość przekroczył natomiast kierowca, który w mazowieckiej miejscowości Krzywanice miał na liczniku 151 km/h. Kierowcy muszą się liczyć nie tylko z grzywną, ale również z zatrzymaniem uprawnień. Zmotoryzowani niestety wciąż zapominają, że przy tak dużych prędkościach skutki zdarzeń drogowych są zdecydowanie poważniejsze i często kończą się śmiercią ich uczestników.

Fotoradar ITD - radar
Kierowca, który zostanie przyłapany przez fotoradar na znacznym przekroczeniu prędkości także musi liczyć się z okresowym zatrzymaniem uprawnień, a nawet ich utratą, jeżeli zebrał wcześniej sporo punktów karnych.

30 odcinkowych pomiarów prędkości zarejestrowało od 14 marca do 14 kwietnia ponad 13 tys. naruszeń – o 46,5% mniej niż rok wcześniej. Najwięcej, ponad 1,5 tys. naruszeń ujawniono w Lubinie w województwie dolnośląskim. Spadła również liczba przypadków niestosowania się kierujących do sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniach. Na monitorowanych przez CANARD skrzyżowaniach w okresie od 14 marca do 14 kwietnia zarejestrowano ponad 2,7 tys. naruszeń. Liczba ta jest niższa o 29% w porównaniu do analogicznego okresu 2019 r.

Najwięcej przypadków przekroczeń prędkości zarejestrował fotoradar w Szczecinie na ul. Gdańskiej – Basen Górniczy. Miejsce to jest objęte kontrolą dopiero od marca tego roku. O instalację urządzenia pomiarowego, ze względu na dużą liczbę niebezpiecznych zdarzeń drogowych, wnioskowała policja oraz lokalny samorząd. W ciągu tylko jednego miesiąca funkcjonowania, radar zarejestrował ponad 3 tys. przekroczeń dopuszczalnej prędkości.

1 KOMENTARZ

  1. To nie sa kierowcy ale zabojcy, mordercy drogowi i scierwa ktorzy od dziesiatek lat morduja i zabijaja na polskich drogach i nikt z tym nic nie robi w tym patologicznym kraju o nazwie polska. Jako kierowca zawodowy widze setki takich mordercow kazdego dnia na drogach polski !!!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here