Driftujące BMW 3

Niebawem stawki mandatów w Polsce zostaną znacząco zaostrzone. Pojawią się też sankcje za konkretne wykroczenia, w tym nieujęte wcześniej w taryfikatorze drifting czy nielegalne wyścigi.

Mimo rozbudowy sieci autostrad i dróg ekspresowych oraz inwestycji służących poprawie bezpieczeństwa, polskie drogi należą do najmniej bezpiecznych. Zawodzi czynnik ludzki – nie brakuje kierowców zdecydowanie przesadzających z prędkością czy w skrajny sposób lekceważących wytyczne kodeksu drogowego.

Pozwalają sobie na takie „wyczyny”, mając poczucie braku nieuchronności kary oraz wiedząc, że stawki mandatów należą do najniższych w Europie. Rząd zapowiedział zmiany. Już za kilka miesięcy progi mandatowe mają zostać znacznie wyśrubowane. Podniesione zostaną także grzywny (i to aż do 30 tys. zł!), jakie na kierowców łamiących przepisy będzie mógł nałożyć sąd. Na tym jednak nie koniec. Planowane jest odświeżenie taryfikatora punktów karnych.

Warto wiedzieć: Mit obalony. Motocykliści mogą dostać mandat z fotoradaru!

Dotychczas część wykroczeń nie była w nich ujęta. Funkcjonariusz mógł ukarać kierowcę np. za stworzenie zagrożenia w ruchu drogowym. Nowe przepisy mają być jednak bardziej przejrzyste. — Wprowadzamy również punkty karne za tzw. wyścigi samochodowe, za drifty na ulicach, a więc ta represja będzie nieporównywalnie większa i zapewniam państwa, że policjanci, jak tylko te narzędzia do rąk dostaną, będą z nich korzystać – poinformował na konferencji prasowej gen. insp. Jarosław Szymczyk, Komendant Główny Policji.

Warto wiedzieć, że już teraz w przypadku udowodnienia prób driftingu kierowca może mieć poważne problemy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here