BMW X5 - otwierające

BMW X5 nieco zmieniło swój charakter. Czwarta generacja tego SUV-a nadal lubi zakręty, ale postanowiła odkryć także nieutwardzone szlaki.

Choć nasze ulice zalewają wszelkiej maści SUV-y, powoli wypierając z rynku modele innych klas, jeszcze pod koniec ubiegłego wieku (czyli raptem 2 dekady temu) segment ten dopiero raczkował, zwłaszcza wśród marek premium. W sprzedaży był już np. Range Rover, ale worek z napisem „duży prestiżowy SUV” na dobre rozwiązał dopiero Mercedes, prezentując w 1997 r. model ML. BMW dołączyło 2 lata później, nadając swojemu SUV-owi typowy dla tej marki sportowy charakter. W ten sposób w salonach niemieckiego producenta obok klasycznej, kultowej dziś „ósemki” stanęło X5.

BMW X5 - dynamiczne
Każde BMW X5 lubi kręte trasy. Nie inaczej jest z najnowszą odsłoną. Nową generację X5 najłatwiej rozpoznać dzięki szerokim, płaskim światłom.

Dziś, gdy bez co najmniej jednego SUV-a w ofercie trudno liczyć na dobre wyniki sprzedaży, do salonów BMW wjeżdża już czwarta odsłona „X-piątki”. Czym się wyróżnia? Czym zaskakuje? Sprawdziliśmy to, testując X5 xDrive30d z 265-konnym silnikiem Diesla.

Nie tylko grill urósł

Kiedy pokazano pierwsze zdjęcia nowego X5, kontrowersje wzbudził jego grill – na fotografiach wydawał się gigantyczny. Widziany na żywo nie jest ani trochę mniejszy, ale okazuje się zupełnie nieźle pasować do masywnej bryły BMW i aż tak nie kłuje w oczy. Ułatwia za to rozpoznanie najnowszego wcielenia X5 – bo choć to zupełnie nowy model, to zachował niemal niezmienioną sylwetkę poprzednika. Nadwozie nieco urosło – na długość przybyło mu 10,6 cm, a na szerokość 6,6 cm (teraz mierzy 4,9 na 2 metry), ale dzięki nieznacznie mniejszej wysokości zyskało trochę lepsze proporcje. Rozstaw osi zwiększono o 4 cm, rozstaw kół – o 2-4 cm. Jednocześnie nieznacznie wzrosła masa X5 – w testowanej wersji o 40 kg.

BMW X5 - dynamiczne
Z boku nowe X5 wygląda niemal jak poprzednik. Najłatwiej rozpoznać je po spłaszczonych tylnych kloszach i innym przetłoczeniu na wysokości klamek.

Rozmiary wnętrza właściwie się nie zmieniły, wciąż bez problemu mieści pięć osób – nawet jeśli wszystkie mierzą po 190 cm (testowane BMW nie ma dostępnego za 10 608 zł trzeciego rzędu siedzeń). Pojemność bagażnika pozostała bez zmian – 650-1870 l wystarczy w większości sytuacji.

BMW X5 - fotel kierowcy
Wyborne siedzenia – duże i wygodne, a do tego świetnie wyprofilowane.

Efektowniej, znaczy… gorzej

Kokpit zachował uporządkowany układ poprzednika, ale został zaprojektowany od podstaw. Pod wieloma względami stał się lepszy… ale część zmian wywołuje mieszane uczucia. Uwagę przyciągają dwa elementy. Pierwszy to wskaźniki LCD. Wyglądają efektownie, prezentują wysokiej jakości obraz (np. mapy nawigacji) i oferują sporo ustawień, jednak brakuje im najważniejszego – takiego, w którym ekran wyświetliłby dwa duże, okrągłe zegary znane z poprzedniego X5.

BMW X5 - deska rozdzielcza
Nowocześnie wyglądający kokpit z dwoma ekranami 12,3” wykończono szlachetnymi materiałami. Jakość, ergonomia, czytelność, możliwości – co najmniej na „piątkę”. Do obsługi można jednak mieć pewne zastrzeżenia.

Drugim wyróżnikiem kokpitu jest wykończona kryształem dźwignia automatu (dodatek za 3347 zł), która prezentuje się efektownie, ale po chwyceniu wydaje się nieco… tandetna (dźwignia nie jest monolitem, „pracuje” po ściśnięciu dłonią). A do tego przycisk P umieszczono nie tam, gdzie dotychczas, czyli na jej szczycie, tuż pod kciukiem, lecz na tylnej ściance, przez co trudniej go używać. Ręcznie wykańczany kryształ znajdziemy też na przycisku startera, kontrolerze iDrive oraz pokrętle głośności i na nich prezentuje się on o wiele szlachetniej. Pokrętła do obsługi świateł i klimatyzacji zastąpiono mniej wygodnymi w użyciu przyciskami, za to system rozpoznawania gestów „nauczył się” kilku nowych.

BMW X5 - gałka
Wokół dźwigni automatu – przełączniki iDrive, trybów jazdy i zmiany prześwitu oraz włącznik silnika i hamulec ręczny.

Kolejne hobby

Największe zmiany zaszły w podwoziu, a właściwie bardziej w… charakterze tego SUV-a. Pierwsze trzy generacje X5 imponowały prowadzeniem na asfalcie, ale poza nim tolerowały jedynie w miarę równy szuter. Gdy ktoś próbował zjechać z utwardzonej drogi, momentalnie się „poddawały”. Tym razem jest inaczej. Czwarta odsłona X5 jest zarazem pierwszą, która nie boi się terenu. Oczywiście nadal nie nadaje się na rajdy przeprawowe, za to wreszcie radzi sobie z niezbyt trudnymi wertepami, koleinami itp. Spora w tym zasługa pneumatycznego zawieszenia (dostępne opcjonalnie, za 10 814 zł), które umożliwia zmianę prześwitu. Standardowo wynosi on 20,5 cm, ale w razie potrzeby można go zwiększyć o 4 cm.

Testowane BMW ma też pakiet xOffroad (15 tys. zł), na który składają się elektronicznie sterowana blokada tylnego dyferencjału, metalowa osłona podwozia oraz wybór czterech trybów jazdy w terenie, pozwalający dostosować pracę napędu, układu jezdnego i elektroniki pokładowej do rodzaju nawierzchni, po której się poruszamy. Ale „pneumatyka” wpływa nie tylko na prześwit, pozwala też zaoferować nieznany dotąd w X5 poziom komfortu. Co prawda zawieszenie nigdy nie jest miękkie, bujające nadwoziem, ale z typowymi uszkodzeniami naszych dróg radzi sobie bardzo sprawnie i cicho. Zastrzeżenia budzi co najwyżej dość sztywna amortyzacja tylnej osi przy zjeździe z progu zwalniającego.

BMW X5 - tryb offroad
Do wyboru są cztery ustawienia do jazdy w terenie – przeznaczone na kamienie (xROCKS), piasek (xSAND), szuter (xGRAVEL) oraz śnieg(xSNOW).

Stare nawyki

Mimo nabycia terenowych zdolności „X-piątka” nie zapomniała, jak się jeździ po asfalcie. Choć waży 2,1 tony, imponuje zwinnością i precyzją, z jaką daje się wpisywać w kolejne łuki (aktywny układ kierowniczy i skrętne koła tylnej osi kosztują 6437 zł). Włączenie jednego ze sportowych trybów jazdy pozwala kierowcy zapomnieć o masie i wysokości samochodu. Zawieszenie staje się wtedy jędrniejsze, a preferujący tylne koła napęd umożliwia pokonywanie zakrętów z delikatnym uślizgiem tylnych kół. 8-biegowy automat chętniej wybiera niższe przełożenia, a w trybie manualnym w pełni zdaje się na wolę prowadzącego (nie wrzuca sam wyższych biegów i nie redukuje po kickdownie).

BMW X5 - kanapa
Tył kabiny – dużo miejsca w każdym kierunku oraz wygodne siedzenia (dobrze podpierające uda).

Testowane X5 ma pod maską 3-litrowego diesla – silnik, który będzie zapewne stanowił lwią część sprzedaży. I trudno się dziwić, bo idealnie pasuje do tego modelu. Ma 265 KM i 620 Nm, zapewnia bardzo dobre osiągi (tylko 6,6 s od 0 do 100 km/h), sprawnie i bez wibracji pracuje już w okolicy 1000 obr./min i nie traci „pary” aż do 5300 obrotów. A do tego panuje nad apetytem – w trasie, gdy jedzie się w miarę płynnie i nie przekracza „setki”, diesel BMW zużywa tylko 6,6 l ON na 100 km, a kiedy prędkość rośnie do 140 km/h lub trasa wiedzie przez korki, spalanie wzrasta do wciąż rozsądnych 10 l/100 km. Agresywny styl jazdy podnosi te wyniki mniej więcej o połowę (co nadal nie jest nieakceptowalnym rezultatem). Mało tego, jednostka napędowa została świetnie wyciszona. W kabinie słychać ją tylko podczas przyspieszania – a i wtedy nie drażni nieprzyjemnym dźwiękiem.

BMW X5 - zegary
Kamera analizuje uwagę kierowcy – dzięki podczerwieni (dwa różowe prostokąty na górze) „widzi” jego oczy także przez okulary. Gdy ten np. przyśnie, BMW samo się zatrzyma.

Drożej, ale lepiej

Nowe BMW X5 xDrive30d kosztuje 330 800 zł – to o niemal 17 tysięcy złotych więcej niż do niedawna trzeba było zapłacić za poprzednią generację X5 z tym samym silnikiem. Jednak biorąc pod uwagę to, o ile lepszy od poprzednika okazuje się nowy model – dopłata ta wydaje się w pełni uzasadniona. Tym bardziej że przy okazji otrzymuje się zdecydowanie lepiej wyposażony samochód. Nowość BMW – w przeciwieństwie do swojego poprzednika – nie wymaga dopłat m.in. za skórzaną tapicerkę, elektryczną regulację foteli i kierownicy, nawigację, kamerę cofania czy system wspomagający parkowanie. A do tego oferuje jeszcze więcej dodatków – w tym takie ciekawostki, jak kamera na podczerwień monitorująca czujność kierowcy, uchwyty na napoje z regulacją temperatury czy światła laserowe, które potrafią oświetlić widok nawet pół kilometra przed autem (mają też funkcję podświetlania kilkoma błyskami ludzi poruszających się drogą). W zestawie z systemem noktowizyjnym rozpoznającym ludzi i zwierzęta sprawia to, że jazda nowym X5 nocą staje się bezpieczną przyjemnością.

BMW X5 - okno dachowe
Okno dachowe za 14 161 zł ma 15 tysięcy elementów odbijających światło (zmieniają kolor wraz z oświetleniem nastrojowym).

BMW X5 xDrive30d – PODSUMOWANIE

Mimo dość niewielkich modyfikacji w wyglądzie nadwozia, X5 przeszło bardzo duże zmiany. Nowy model zachował sportowe zdolności poprzednika, ale stał się o wiele bardziej komfortowy, a do tego przestał się bać terenu. Imponuje też bogatszym wyposażeniem – w tym nowoczesnymi systemami bezpieczeństwa. Nieco podniesiona cena jest w tym przypadku w pełni uzasadniona.

BMW X5 xDrive30d – plusy i minusy

Nadwozie i wnętrze:

 +  przestronne i świetnie wykończone wnętrze, dobre wyciszenie, trójdzielna kanapa, duży bagażnik;
 –  niezbyt czytelne wskaźniki, załadunek utrudniony przez dolną pokrywę.

Układ napędowy:

 +  wysoka kultura pracy, świetne osiągi, nieduże spalanie, szybko, ale i płynnie zmieniający biegi automat, przyjemny dźwięk silnika, bardzo dobra trakcja.

Właściwości jezdne:

 +  rewelacyjne prowadzenie – na poziomie znacznie mniejszych samochodów, fantastyczna zwinność, wysoki komfort jazdy, duża stabilność przy znacznych prędkościach, skuteczne hamulce.

Wyposażenie i cena:

 +  bogate wyposażenie – zwłaszcza jak na niemiecki pojazd klasy premium, mnóstwo dodatków podnoszących poziom bezpieczeństwa, mnogość opcji;
 –  wysoka cena.

BMW X5 xDrive30d – dane techniczne

Silnik turbodiesel
Pojemność skokowa 2993 cm³
Układ cylindrów/zawory R6/24
Moc maksymalna 265 KM/4000
Maks. moment obrotowy 620 Nm/2000
Napęd 4×4
Skrzynia biegów aut./8-biegowa
Długość/szerokość/wysokość 492/200/175 cm
Rozstaw osi 298 cm
Średnica zawracania 12,6 m
Masa/ładowność 2110/750 kg
Pojemność bagażnika 650/1870 l
Poj. zbiornika paliwa 80 l (ON)
Opony 255/55 R18
Osiągi, zużycie paliwa (dane producenta)
Prędkość maksymalna 230 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 6,5 s
Zużycie paliwa (miasto/trasa/średnie; l/100 km) 7,5/6,2/6,7
Zasięg 1190 km

BMW X5 xDrive30d – dane testowe

Przyspieszenie 0-50/0-100/0-160 km/h 2,2/6,6/18,2 s
Hamowanie 100-0 km/h (zimne/ciepłe) 41,5/41,9 m
Poziom hałasu przy 50/100 km/h 54,9/59,7 dB
Rzeczywista prędkość przy wskazaniu 100 km/h 97 km/h
Liczba obrotów kierownicą 2,3
Testowe zużycie paliwa (miasto/trasa/średnie; l/100 km) 10,0/6,6/8,3
Rzeczywisty zasięg 960 km

BMW X5 xDrive30d – galeria

[Głosów:0    Średnia:0/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here