Bezpieczny odstęp - otwierające

Zbyt mała odległość za poprzedzającym pojazdem jest częstą przyczyną wypadków na drogach szybkiego ruchu. Jaki odstęp powinniśmy utrzymywać za innym samochodem, by zapewnić sobie i innym bezpieczną jazdę?

Polskie przepisy ruchu drogowego nie określają konkretnego dystansu, jaki powinni utrzymywać kierowcy jadący za poprzedzającym pojazdem. Wielu użytkowników dróg nie zdaje sobie sprawy, jak ważną rolę odgrywa zachowanie bezpiecznego odstępu: w zeszłym roku przez „siedzenie na zderzaku” doszło do 1750 wypadków, co stanowi 10% wszystkich tego typu zdarzeń na prostych odcinkach drogi. Na autostradach statystyki przybierają jeszcze czarniejszy charakter, bo zbyt mały odstęp jest drugą przyczyną powstawania wypadków po przekroczeniu prędkości. Nie inaczej jest w warunkach miejskich, z tym że niezachowanie odstępu prowadzi najczęściej do niewielkich stłuczek: przeważnie „cierpią” w nich auta, nie ludzie (albo dochodzi do uszczerbku na zdrowiu na okres poniżej 7 dni), więc takie zdarzenia nie są ujmowane w statystykach wypadków drogowych. W wielu przypadkach zbyt bliska odległość od poprzedzającego pojazdu jest wynikiem słabej oceny dystansu, zmęczenia lub zajęcia się np. telefonem komórkowym. Niestety, część kierowców świadomie jedzie „zderzak w zderzak”, sądząc, że i tak zdążą w nagłym przypadku wyhamować. Pozostają przy tym bezkarni z uwagi na lukę w polskim kodeksie drogowym, który nie reguluje konkretnej odległości, jaką należy zachować za poprzedzającym autem (poza tunelem).

Bezpieczny odstep
Długość bezpiecznego dystansu zależy od typu drogi. Na autostradach, z uwagi na większe prędkości, będzie ona nawet trzykrotnie większa niż w mieście.

Droga hamowania to jedno. Czas reakcji – drugie

W nagłych sytuacjach bardzo ważne jest uzyskanie jak najkrótszej drogi hamowania. Zależy ona od warunków atmosferycznych, stanu opon, typu nawierzchni, rodzaju samochodu, a nawet siły, z jaką naciśniemy na pedał. Większość nowoczesnych samochodów hamuje na podobnym poziomie, więc długość drogi hamowania ma drugorzędny wpływ na to, czy dojdzie do kolizji. Kluczowy jest czas reakcji za strony kierowcy: zwykle trwa on od pół do półtorej sekundy. Jeśli doliczyć dodatkowe pół sekundy na rozpoczęcie hamowania, samochód przez jedną/dwie sekundy wciąż jedzie z taką samą prędkością i niebezpiecznie szybko zbliża się do hamującego auta przed nim. Dlatego rola bezpiecznego odstępu jest tak istotna: ma on zapewnić bezpieczne zatrzymanie się wraz doliczeniem czasu na reakcję.

Bezpieczny dystans wypadek
Samochód przez 1,5 sekundy jadąc przepisowo po autostradzie przejeżdża 58 metrów. I właśnie taki dystans pokona, nim kierowca odruchowo naciśnie pedał hamulca. Jeśli nie zachowa należytego odstępu, wyhamowanie przed poprzedzającym autem będzie nierealne.

Dwie metody wyliczania właściwego odstępu

Niektóre państwa stosują proste metody wyliczania dostatecznej wartości odstępu na każdym typie drogi. We Francji stosuje się tzw. system dwusekundowy. Polega on na tym, że przy danej prędkości wylicza się dystans, jaki samochód pokona w ciągu dwóch sekund, czyli w czasie reakcji kierowcy. Aby go uzyskać, należy podzielić prędkość przez 1,8 – wynik uznaje się jako bezpieczną odległość od poprzedzającego pojazdu. I tak przy 50 km/h trzeba utrzymywać odstęp wynoszący 28 m, przy 100 km/h – 56 m. W Niemczech wykorzystuje się jeszcze prostszą metodę wyliczania dopuszczalnego odstępu: wystarczy podzielić aktualną prędkość przez 2, zatem jadąc 50 km/h musimy jechać 25 m za poprzedzającym samochodem, 100 km/h – 50 m i tak dalej. Daje to możliwość szybszego ustalenia wymaganego dystansu przy zachowaniu bardzo podobnych rezerw bezpieczeństwa.

Czy obie metody gwarantują bezpieczne wyhamowanie?

W eksperymencie oceniono, czy zarówno metoda francuska, jak i niemiecka rzeczywiście wpływają na bezpieczeństwo w nagłych sytuacjach wymagających awaryjnego hamowania. Och skuteczność sprawdzono na dwóch autach poruszających się 80 km/h. W metodzie francuskiej 44-metrowy dystans oddzielający oba auta pozwolił kierowcy z tyłu zatrzymać się aż 18 metrów za poprzedzającym go pojazdem, oczywiście z uwzględnieniem szacowanego czasu reakcji. Metoda niemiecka (odstęp 40 m) również zdała egzamin: samochód z tyłu wyhamował 15 m za poprzedzającym. Wielu kierowców z kolei praktykuje utrzymywanie odstępu wynoszącego czterokrotność długości samochodu, czyli ok. 20 metrów. Okazało się, że to zdecydowanie za mało, by bezpiecznie wyhamować – samochód uderzyłby w tył auta z przodu.

Bezpieczny odstep - 20 metrów
Jadąc 20 metrów za innym samochodem nie ma szans, że uda nam się bezpiecznie za nim wyhamować. Zwiększając ten dystans do 40 metrów zatrzymamy się aż 15 metrów za nim.

Jak ocenić i zastosować w praktyce bezpieczny odstęp między autami?

Ludzkie oko nie jest w stanie określić prawidłowego odstępu z dużą dokładnością, a większość aut nadal nie ma na wyposażeniu odpowiednich systemów wspomagających jego prawidłowe utrzymanie. Na szczęście na niemal każdym typie drogi możemy sobie pomóc obserwując… otoczenie. Poruszając się w terenie zabudowanym (50 km/h) powinniśmy utrzymywać dystans ok. 25 metrów, czyli trochę więcej od typowego autobusu przegubowego (zwykle ma długość 18 m). Wyjeżdżając z terenu zabudowanego (gdzie obowiązuje prędkość 90 km/h) zaleca się jechać 40-50 metrów za poprzedzającym pojazdem, czyli trochę więcej od długości dwóch TIR-ów z przyczepą (jeden mierzy 17 m). Na autostradach dużo pomagają rozmieszczone co 100 metrów słupki pikietażowe. Odnosząc tą odległość do zalecanego odstępu przy prędkości autostradowej (70-80 m) należy utrzymywać dystans nie mniejszy niż ¾ odległości między słupkami.

W których krajach stosuje się kary za niezachowanie odpowiedniego odstępu?

Podobnie jak w Polsce, w części europejskich krajów nie ma określonego konkretnego odstępu między samochodami, a jazda „na zderzaku” nie jest w żaden sposób karana. W Europie najczęściej zaleca się stosowanie metody dwusekundowej, ale konsekwencje wyciągane są dopiero przy zmniejszeniu odstępu poniżej 1 sekundy. Tak jest np. w Austrii (poniżej 0,4 s), Finlandii (poniżej 0,25 s), Holandii, Norwegii i Szwecji (poniżej 1 s). Oprócz mandatów policjant ma prawo za takie wykroczenie zatrzymać prawo jazdy (np. na okres od 3 miesięcy w Norwegii i na miesiąc w Finlandii). W Niemczech z kolei przewidziano cały katalog kar za dystans wynoszący poniżej ¼ aktualnej prędkości.

Paski na niemieckiej autostradzie
Na niemieckich autostradach ocenę prawidłowego odstępu ułatwiają narysowane na jezdni kreski.

Podsumowanie

Współczesne auta potrafią już „podpowiadać”, ile metrów dzieli nasz samochód od poprzedzającego pojazdu, a nawet w porę zahamować – wszystko dzięki umieszczonym w aucie czujnikom radarowym lub laserowym i licznym systemom wspomagania kierowcy. Kwestią czasu jest ich wdrożenie do coraz tańszych samochodów. Użytkownicy starszych aut z kolei bez problemu ustalą zalecany dystans przy pomocy słupków lub większych pojazdów na drogach. Pomimo że nasze przepisy nie regulują bezpiecznego odstępu, warto dla własnego (i innych) bezpieczeństwa wdrażać skuteczne metody z Niemiec lub Francji.

System ingerujący w prędkość
Nowoczesne auta można wyposażyć z niezależny system antykolizyjny o zmiennym progu interwencji i z możliwością ustawienia odstępu. Jeśli system wykryje zbyt bliską odległość od auta, rozpocznie hamowanie.
Oceny czytelników
[Głosów: 0 Średnia: 0]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here