Atari otwarcie

Atari, ikona gier wideo lat 70-tych i 80-tych obchodzi właśnie swoje 50. urodziny. Z tej okazji możemy się wiele dowiedzieć o historii firmy dzięki wydanej niedawno grze Atari 50: the Anniversary Celebration.

Gdy ponad 50 lat temu, dwóch przyjaciół – Nolan Bushnell i Ted Dabney założyli Atari, nie spodziewali się pewnie, że tym ruchem dali podstawy do stworzenia całkiem obecnie pokaźnej i bogatej gałęzi elektronicznej rozrywki. Trzeba wiedzieć, że w tamtych czasach kolorowa telewizja nie zawsze była standardem, a w ramach barowej rozrywki królowały automaty z pinballem albo po prostu stołu bilardowe.

Nasi przyjaciele skonstruowali zupełnie nowatorską jak na tamte czasy maszynę do baru – automat wrzutowy zwany Pong. Pewnie niewielu z was dużo mówi ta nazwa, ale Pong to elektroniczna wersja gry w tenisa. Na ekranie mamy dwie paletki (w postaci narysowanych kresek) i składająca się kilku pikseli piłka. Dwaj gracze odbijali ją między sobą, a przegrywał ten, który nie trafił.

Atari 50 The Anniversary Celebration
Pong zapewniał prostą, czarno-białą grafikę. Ale stał się pierwszym krokiem rewolucji na skostniałym rynku barowej rozrywki.

Proste zasady i niewielka cena za 1 grę (25 centów) spowodowały, że spragnionym rozrywki bywalcom amerykańskich barów bardzo spodobał się nowy automat. I tak zaczęła się historia Atari.

Atari 50: the Anniversary Celebration – OPOWIEŚĆ

Całą grę możemy podzielić na dwie części. Pierwsza to interaktywna historia Atari, z masą różnego rodzaju filmów, wywiadów, plakatów i grafik. Dzięki niej poznamy nie tylko suche fakty, ale też ludzi odpowiedzialnych za kolejne etapy rozwoju firmy.

Z naszego, polskiego i europejskiego punktu widzenia jest to o tyle ciekawa opowieść, że skupia się na mało u nas popularnych automatach (zwanych po angielsku arcade). Dzięki temu, możemy poznać, jak wyglądały te gry, jak się nimi sterowało, jak były tworzone, jak wyglądały automaty które stały w tysiącach amerykańskich barów i centrów rozrywki. Oczywiście, nie jest tak, że produkty te nie trafiały zupełnie do Europy, ale było ich znacznie mniej. Podobnie do Polski, w czasach komunizmu pojawiały się salony z automatami, jednak oferta ich była dosyć ograniczona i mało kto miał do nich dostęp.

Atari-50_Screen-Capture_1990s
Podróż po historii Atari jest kolorowa i pełna zdjęć, filmów i ciekawostek.

Szkoda jednak, że te komputery Atari, jakie my znamy (czyli serie XL/XE/ST) są potraktowane dosyć zdawkowo. Są jako punkty w historii, jednak nie ma tam ani wiele ciekawostek, ani też wiele gier na te sprzęty.

Rozbudowany jest dział poświęcony konsolom, zwłaszcza Atari 2600. Ten sprzęt odniósł w latach 70-tych i 80-tych ogromny sukces na amerykańskim rynku (sprzedano blisko 30 milionów egzemplarzy aż do 2004 roku). Na Atari 2600 powstały setki świetnych gier, większość z nich w ulepszonej formie pojawiła się także na popularnych w Polsce 8-bitowych Atari (XL/XE).

Atari 50: the Anniversary Celebration – GRY

Atari 50: the Anniversary Celebration, to nie tylko interaktywna encyklopedia, ale także kompilacja starych gier. Mamy więc możliwość zagrać w gry z epoki automatów arcade, 8-bitowych konsol (Atari 2600), konsol przenośnych Lynx i ostatniej konsoli Atari (Jaguar). Zobaczmy więc, jak przez lata rozwijała się branża gier, jak zmieniała się grafika i dźwięki, jak coraz bardziej skomplikowane stawały się coraz to nowe produkty.

Dodatkowo, w zestawie umieszczono kilka produkcji specjalnych. To stworzone według aktualnej technologii gry inspirowane archiwalnymi tytułami. To ciekawy sposób na przybliżenie współczesnym graczom w strawny dla nich sposób realiów tych często ponad 40-letnich gier.

Atari-50_Sreen-Capture_New-Games
Odświeżone gry to ciekawa koncepcja która powoduje, że te stare gry stają nieco bardziej strawne dla młodszego pokolenia.

Ogólnie dobór gier jakie pojawiły się w Atari 50: the Anniversary Celebration jest dosyć kontrowersyjny. Jest tu wiele świetnych gier, niektóre z nich są zupełnie nieznane, niektóre zostały wydane na kilka platform (dzięki temu możemy naocznie zobaczyć różnice technologiczne pomiędzy poszczególnymi urządzeniami). To co jednak przeszkadza, to brak takiej złotej dziesiątki gier na każdy z opisywanych sprzętów. Generalnie cała kompilacja obraca się wokół konsoli Atari 2600 (i jej następców) oraz automatów do gier.

Fatal Run
Fatal Run z konsoli Atari 5200 to jedna z niewielu gier samochodowych w całej kompilacji.

Dla 8-bitowego Atari brak chociażby River Raida, Pitfalla, Montezuma’s Revenge, Zorro czy nawet Space Invaders. 16-bitowe Atari (ST) to już kompletna pustynia, jeżeli chodzi o hitowe tytuły dostępne w tej kompilacji – nie tylko, że brak chociażby Rick Dangerous, Prince of Persia czy Lotus Esprit Turbo Challenge. Nie ma zupełnie ani jednej gry z ST! Zdajemy sobie sprawę, że problemem są kwestie licencyjne na tytuły od zewnętrznych wydawców, jednak oczekiwania wokół produktu Atari 50: the Anniversary Celebration są dosyć wysokie…

Atari Lynx
Atari Lynx – przenośna konsola, która cieszyła osiągami i kolorowym ekranem, lecz nie podbiła świata…

Atari 50: the Anniversary Celebration – PODSUMOWANIE

Jeżeli pamiętacie czasy starego Atari z przyjemnością spędzicie kilka godzin grając z archiwalne gry i oglądając wywiady z twórcami. Zawsze miło jest powrócić do czasów młodości.

Jeżeli na waszej półce wciąż leży Atari i macie do niego zestaw najlepszych gier, to kompilacja Atari 50: the Anniversary Celebration może być dla was jedynie ciekawostką w kolekcji, rzeczą, którą fajnie ustawić na półce. Ciekawe są części historyczne, ale same zawarte w zestawie gry nie zrobią na was dużego wrażenia. Chociaż możliwość zapisywania stanu gry i grania w HD na dużym ekranie jest dosyć przyjemna.

Jeżeli temat Atari znacie jednie z opowieści ojca, to taka kompilacja może być fajnym produktem by poznać nieco realia początku historii gier komputerowych. Ale pewnie dosyć szybko wrócicie ponownie do współczesnych tytułów.

Gra wydana została w angielskiej wersji językowej. Dostępna jest na PC, PS4/PS5, Xbox One, Xbox Series X/S i Nintendo Switch.

Nasza ocena 6/10*

*fani Atari mogą dodać +2 do oceny końcowej

Na koniec jeszcze ciekawostka z lat 80-tch XX wieku.

Jak część z was wie/pamięta, kursy dolara w 1986 roku były dwa. Prawdziwy, u cinkciarza (1$=ok. 820 zł) i oficjalny (1$=60 zł). Z tym, że z oficjalnego, jako zwykły Polak nie mogłeś skorzystać, bo nikt by ci nie sprzedał waluty w takiej cenie. Więc prawdziwy, świadczący o sile złotego był ten, od cinkciarza.

Czyli takie Atari, kupione w Pewexie za 125$, w przeliczeniu na złotówki kosztowało realnie 102 500 zł. Średnia miesięczna pensja w 1986 roku to było 24 095 zł. Jak łatwo policzyć, potrzebne były 4,25 pensji, by kupić Atari.

Co daje nam na dzisiejsze (obliczenia z końca 2021) realia kwotę (przy założeniu średniej pensji wtedy 5917 PLN) – 25 171,53 PLN

Uwzględniając inflację dolara (w USA) 125$ z 1986 roku to teraz 306$, czyli nieco około 1245 PLN. Tyle teraz musiałby zapłacić Amerykanin za Atari.

Rozumiecie? Atari wtedy kosztowało Polską rodzinę ponad 25 000 PLN!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj