9. Honda Civic VI (1995-2000)

Ceny: 0,8-9 tys. zł

Hatchback, liftback, sedan, kombi, coupe – Civica szóstej generacji oferowano niemal w każdej możliwej wersji nadwoziowej, ale niektóre różniły się od siebie stylizacją. Wszystkie natomiast łączy jedno – rozprzestrzeniająca się po całym nadwoziu rdza. Mechanicznie trudno cokolwiek zarzucić, może z wyjątkiem diesli lub Hond z LPG (ich głowice źle znoszą działanie instalacji). Rozglądając się za Civicem dowiedzmy się, czy miał wymieniany olej w skrzyni biegów: to klucz to prawidłowej pracy przekładni, a wielu użytkowników zapominało o wykonywaniu tej czynności. Koszty eksploatacji dodatkowo podwyższa zastosowanie z obu stron zawieszenia wielowahaczowego.

10. Nissan Micra K11 (1992-2003)

Ceny: 1-6 tys. zł

Za Micrą przemawiają niewielkie rozmiary, przyjemne (pomimo niezbyt mocnych silników) prowadzenie i atrakcyjne połączenia kolorystyczne w autach po liftingu. Producent przeprowadził dwie modernizacje: w 1996 i 1998 roku, poprawiając zabezpieczenie antykorozyjne auta (starsze rdzewiały przede wszystkim na progach). W silnikach Micry czasami zgrzyta łańcuch rozrządu, ale rzadko kończy się to jego zerwaniem. Czasami do wnętrza przedostaje się woda, która zbiera się przeważnie na dywaniku przed pasażerem. Za 4000 zł można już śmiało rozglądać się za Micrami po ostatnim liftingu. Rzadko trafiają się inne silniki niż 1.0.

11. Opel Astra F (1991-2002)

Ceny: 1-4 tys. zł

Na wsiach i w mniejszych miasteczkach Astry wciąż dzielnie służą swoim właścicielom, mimo że prawie wszystkie mocno już skorodowały (zwłaszcza na drzwiach, progach i w okolicach wlewu paliwa). Mają jednak całkiem trwałą mechanikę oraz dobrze znoszą gaz. Odradzamy zakup Astry z dieslem – ich naprawy są po prostu nieopłacalne. W interesującej nas kwocie znajdziemy ładnie utrzymane Astry z końcowych lat produkcji (w latach 1998-2002 auto powstawało w Polsce pod nazwą Astra Classic). Niestety, zwykle mają ubogie wyposażenie, a jakością wykonania odbiegają od starszych aut.

12. Opel Vectra B (1995-2002)

Ceny: 1,5-8 tys. zł

Vectra B to kawał wygodnego samochodu za kilka tysięcy złotych, a jeśli trochę „dorzucimy” na wersję po liftingu – także bardzo dobrze wyposażonego (kierownica wielofunkcyjna, automatyczna klimatyzacja, nawet kolorowa nawigacja). Podstawowe silniki benzynowe Vectry (1.6, 1.8) nie są może mistrzami sprintu spod świateł, ale jeśli będziemy pilnować interwałów wymiany paska rozrządu, nie powinniśmy mieć z nimi problemów. Najlepszy stosunek bezawaryjności do osiągów zapewni 2.0 16V. Naprawa diesli jest coraz mniej opłacalną inwestycją (problematyczny układ wtryskowy), a w silnikach V6 koszty napraw winduje ciasne ulokowanie pod maską. Uważajmy na „angliki” (Vauxhalle Vectra) po mało profesjonalnych przeróbkach, a w autach z manualną skrzynią biegów zweryfikujmy stan przekładni.

13. Peugeot 206 (1998-2009)

Ceny: 2-12 tys. zł

Pomimo 20 lat „na karku” Peugeot 206 wciąż doskonale wygląda, a długi okres produkcji pozwala wybierać pośród samochodów nie mających nawet 10 lat – w latach 2009-2012 Peugeot produkował zmodernizowanego 206 (206+) jednocześnie z następcą, 207. Jeśli ktoś szuka samochodu za jedną pensję, musi szukać pośród aut sprzed pierwszego liftingu. 206 cierpi na ten sam problem z tylną belką co mniejszy 106: jej regeneracja kosztuje w granicach 1000 zł, ale zapewni spokój na kilkadziesiąt tysięcy kilometrów. Przed zakupem warto w tym aucie skontrolować stan uszczelek i zwrócić uwagę na poprawne działanie elementów związanych z elektryką, m.in. przełącznika kierunkowskazów. W silnikach benzynowych oprócz wycieków w zasadzie nic się nie dzieje, z kolei w dieslach 1.4 i 1.6 HDi problemy dotyczą układu wtryskowego, a w 2.0 HDi szybko poddaje się dwumasowe koło zamachowe. 206 ma ocynkowane nadwozie i rdzewieje znacznie wolniej od swoich klasowych rywali.

Przeczytaj więcej o używanym Peugeocie 206

14. Peugeot 306 (1994-2001)

Ceny: 1,5-9 tys. zł

Dość leciwy model, ale cieszący się lepszą opinią od swojego następcy (307). Peugeot 306 jest jednym z niewielu najtańszych aut, które można polecić z silnikiem Diesla – dobre są zarówno starsze 1.9 TD (choć głośne), jak i wprowadzone w 1999 roku 2.0 HDi z systemem common rail. Jak to we „francuzach”, interwencji najczęściej będzie wymagało tutaj zawieszenie: szybko poddają się łączniki stabilizatora i sworznie wahaczy (korozja utrudnia wymianę), z czasem konieczna będzie regeneracja tylnej belki. Użytkownicy muszą się nastawić na pojawiające się co i rusz drobne awarie związane z elektryką (śniedzieją połączenia elektryczne). Na pochwałę zasługuje zabezpieczenie antykorozyjne kompaktowego Peugeota i bogata oferta wersji nadwoziowych (hatchback 3d i 5d, sedan, kombi, kabriolet).

15. Renault Clio II (1998-2010)

Ceny: 2-11 tys. zł

Za 3-4 tys. zł nie ma co liczyć na to, że trafi się Clio nie wymagające żadnych inwestycji, ale można już zapolować na egzemplarz po liftingu (od 2001 r.). To idealny samochód do miasta: ma bardzo miękkie fotele, jest doskonale wyciszony i zaskakująco komfortowy, a przy tym tani w serwisowaniu. Użytkownikom mogą jedynie przeszkadzać liczne awarie elektryki (nie świecą się wskaźniki, psuje przełącznik kierunkowskazów, padają baterie w pilocie centralnego zamka). Nie mamy zastrzeżeń do trwałości silników benzynowych, ale w trasie sprawdzi się dopiero 1.4 16V i mocniejsze. Nie warto „pakować się” w diesle, bo w 1.5 dCi szwankuje układ wtryskowy Delphi, a 1.9 dCi przez swoją dużą masę doprowadza do uszkodzeń podwozia.

16. Renault Twingo I (1993-2007)

Ceny: 2-7 tys. zł

Maksymalna praktyczność w najmniejszym wydaniu – tak w skrócie można opisać Twingo, które pomimo zaledwie 343 cm długości zupełnie wygodnie przewiezie komplet pasażerów, a doskonałe przeszklenie sprawia, że jazda w mieście to czysta przyjemność. Na dodatek nie brakuje w nim nietypowych rozwiązań, np. przesuwanej tylnej kanapy. Ten samochód powoli aspiruje do miana youngtimera, ale jeszcze znajduje się w cenowym dołku. Nie polecamy aut z przestarzałym silnikiem 1.2 OHV – jest co prawda trwały, ale brakuje do niego części (bez problemu dostaniemy do wprowadzonego w 1996 roku 1.2 OHC). Typowe awarie dotyczą instalacji elektrycznej i nietrwałego zawieszenia, trzeba również bacznie obadać interesujący nas egzemplarz pod kątem korozji.

17. Toyota Avensis I (1997-2003)

Ceny: 2-10 tys. zł

W obranym przedziale cenowym jesteśmy skazani na Avensisy sprzed liftingu (przeprowadzono go w 2000 roku). Ale nie ma tego złego – starsze auta uchodzą za mniej awaryjne za sprawą bardziej „pancernych” silników 1.6, 1.8 i 2.0 oraz turbodiesla 2.0 TD. Po liftingu ich miejsce zajęły zupełnie nowe jednostki VVT-i (gorzej znoszą gaz, a 1.8 „bierze” olej) oraz D-4D, w którym zastosowano średniej trwałości dwumasowe koło zamachowe. Większość Avensisów wymaga już regeneracji przekładni kierowniczej. Poza tym to naprawdę niezawodne auto, pod warunkiem że poprzedni właściciel nie bagatelizował czynności serwisowych. Nie spodziewajmy się jednak wyposażenia na miarę Vectry.

Co musisz wiedzieć, kupując używane auto z LPG? Przeczytaj poradnik

18. Toyota Corolla E11 (1997-2002)

Ceny: 1,5-8 tys. zł

Uchodzi za wybitnie niezawodny model, ale pod jednym warunkiem: nie wolno odkładać w czasie i oszczędzać na czynnościach serwisowych. Podobnie jak w Avensisie, bardziej rozchwytywane są Corolle sprzed liftingu, czyli z tzw. „oczami insekta”: co prawda sporo jest już skorodowanych, ale mechanicznie trudno im cokolwiek zarzucić, może poza falującymi obrotami w wersjach benzynowych (uszkodzona przepustnica). W 1999 wprowadzono nowe jednostki VVT-i, które zużywaj olej i niezbyt akceptują instalację gazową. Na co dzień właściciele Corolli muszą zaakceptować powoli niszczejące wnętrze: nie zwijają się pasy, łamią dźwignie otwierające klapę bagażnika. Najpopularniejsza wersja nadwoziowa: hatchback 3d i liftback, ale oferowano też sedana i kombi.

Oceny czytelników
[Głosów: 2 Średnia: 5]

4 KOMENTARZE

  1. Daewoo trochę awaryjne są za mocno jak dla mnie. Aktualnie astra f, też nie ma eldorado z naprawami, ale delphi do nich są ok jakościowo, także nie wychodzi tragicznie cenowo.

    • corolla jest całkiem niezła o ile można tak powiedzieć o prawie 20-letnim aucie. Syn kupił aby do pracy dojeżdżać. Jak na pierwsze auto nadaje się bardzo dobrze. A do tego w gazie, więc dojazdy nie są takie drogie

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here