Volkswagen-ID.3-na-torze

Najszybszym Volkswagenem w historii jest model ID.R. To 680-konny prototyp, który osiąga setkę już po 1,65 s od startu!

Volkswagen bardzo poważnie podszedł do tematu elektromobilności. Zasilane prądem  modele ID.3 oraz ID.4 zostały od podstaw opracowane jako auta elektryczne. Efektem są ich bardzo przestronne kabiny, dobre właściwości jezdne oraz przekraczające 500 km zasięgi na jednym ładowaniu.

Volkswagen ID.R i Volkswagen ID.3Rolę ambasadora rodziny ID pełni wyczynowy prototyp ID.R. Ma on na swoim koncie już pięć rekordów – w wyścigu na Pikes Peak w Kolorado, na trasie w Goodwood, drodze Tianmen Mountain w Zhangjiajie oraz dla samochodów elektrycznych na Północnej Pętli toru Nürburgring i toru Bilster Berg. Wnioski z testów i rekordowych przejazdów ID.R były i będą brane pod uwagę podczas opracowywania elektrycznych modeli z rodziny ID.

Na torze Nürburgring za kierownicą 680-konnego Volkswagena ID.R zasiadł Nico Rosberg, mistrz Formuły 1 z 2016 roku. Rosberg – znany jako pasjonat elektromobilności – od czasu przejścia na sportową „emeryturę” inwestuje w technologie przyszłości. Założył Greentech Festival – wydarzenie, którego celem jest promowanie zrównoważonego rozwoju. 35-latek jest szczególnie zafascynowany firmami, które pracują nad innowacyjnymi rozwiązaniami w dziedzinie mobilności.

Na Nürburgringu po raz pierwszy zasiadł za kierownicą Volkswagena ID.R w roli kierowcy testowego. Na swoich kanałach w mediach społecznościowych Nico Rosberg stwierdził, że samochód ma takie osiągi, jakich wcześniej doświadczył jedynie za kierownicą bolidu Formuły 1.

Prototypowy-Volkswagen-IDRPodczas testu na Nürburgringu pogoda nie była łaskawa dla byłego mistrza Formuły 1. Rosberg – pomimo deszczu, wiatru i temperatury poniżej 10 stopni Celsjusza – wciąż miał uśmiech na twarzy. – Minęło trochę czasu od momentu, kiedy ostatnio miałem okazję jeździć wyczynowym samochodem wyścigowym podczas deszczu, ale w ID.R od razu poczułem się jak ryba w wodzie. To było fantastyczne uczucie. Trakcja, przyspieszenie, docisk – wszystko to wydało mi się bardzo znajome – powiedział po teście Rosberg, który w Formule 1 wygrał 23 wyścigi. Przeciwników elektomobilności, którzy twierdzą, że jazda „na prądzie” nie może być emocjonująca, wciąż nie brakuje, więc trudno wyobrazić sobie lepsze podsumowanie.

Oceny czytelników
[Głosów: 5 Średnia: 3.4]

1 KOMENTARZ

  1. Przeciwników jazdy na prądzie – zwłaszcza takich co nawet nie wiedzą o co chodzi, zawsze będzie dużo. Ale to nieunikniona przyszłość – niedaleka!!! – na szczęście pierdzące syfy idą w odstawkę!!! Silnik elektryczny to najprostszy i najbardziej wydajny system napędowy. Sprawność 2x większa jak najlepszego diesla. Ciężko „wchodzi” do obiegu bo nie będzie się psuł! A to wkurza masy ludzi – firm i mechaników. Jankesy blokują rynek akumulatorów jak mogą ,ale to się nie uda. Inni blokują rynek cenami. Nic z tego!!! Prawdziwa cena elektryka bez baterii to w/g mnie 3x tańsze auto. A baterie można wymieniać na stacjach jak butle gazowe!!! Trzeba tylko stworzyć odpowiednie peryferia, znormalizować i ujednolicić system. Np. – podjeżdżasz na kanał i od spodu wymieniają pakiet na naładowany. 10 minut!!! Lub systemy ładowania – maks 20 minut.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here