16 hot hatchy - otwierające

Usportowione wersje popularnych aut miejskich lub kompaktowych zdobyły popularność stosunkowo niedawno, ale pierwsze hot hatche pojawiły się już w latach 70. XX w. Dziś to prawdziwe ikony motoryzacji, obok których trudno przejść obojętnie.

Terminem „hot hatch”, czyli w dosłownym tłumaczeniu „gorący hatchback”, określa się usportowioną wersję miejskiego lub kompaktowego auta. W hot hatchach większa moc silnika prawie zawsze idzie w parze z indywidualnym pakietem stylistycznym nadwozia lub wyjątkowymi, podkreślającymi temperament auta detalami wnętrza. Pierwsze tego typu samochody zadebiutowały w latach 70. i choć nie powalały na kolana nadzwyczajnymi (zwłaszcza jak na dzisiejsze czasy) osiągami, szybko stały się obiektami pożądania młodych kierowców pragnących nauczyć się podstaw sportowej jazdy.

Peugeoty 205
Niektóre modele, jak np. Peugeot 205, doczekały się aż kilku usportowionych odmian. Na zdjęciu powyżej: 205 GTI (hatchback), 205 CTI (cabrio), 205 T16 i 205 T16 Rally.

Początkowo hot hatche były „wisienką na torcie” w gamie silnikowej i w porównaniu do standardowych odmian stanowiły prawdziwą rzadkość na rynku, a niektóre produkowano wyłącznie w ograniczonych seriach. Rozkwit popularności usportowionych niewielkich aut nastąpił w okolicach 2000 roku, kiedy w krótkim czasie, jeden po drugim, debiutowały kolejne nowości. I tak świat usłyszał m.in. o Mini Cooperze S, Fiacie Punto HGT, Renault Clio Sport, Peugeocie 206 RC, Oplu Corsa GSi, Audi S3, Fordzie Focusie ST, kolejnych generacjach Volkswagenów Polo i Golf GTI oraz wielu innych. Wtedy też zaczął się prawdziwy wyścig producentów w wykrzesaniu z silników jak największej liczby koni mechanicznych i uzyskiwaniu cennych ułamków sekundy w pomiarach przyspieszenia. Dzisiejsze hot hatche uzyskują osiągi podobne do supersamochodów sprzed 30 lat, a górna granica zdaje się nie mieć końca.

Trend na hot hatche nie słabnie do dzisiaj, a wręcz nabiera rozpędu – coraz częściej tego typu auta wypierają z gry klasyczne samochody coupe. Za taki stan rzeczy odpowiada większa funkcjonalność hot hatchy, połączona z równie dobrym prowadzeniem i osiągami, stąd o wiele lepiej sprawdzają się w codziennej eksploatacji, a nawet stanowią namiastkę szybkiego samochodu rodzinnego. Nic dziwnego, że niebawem również do nich trafią „technologie jutra”, m.in. napęd elektryczny. Pierwszym hot hatchem na prąd zostanie za dwa lata nowy Peugeot 208 GTi. Co ciekawe, będzie oferowany także z tradycyjnym silnikiem benzynowym o takiej samej mocy (200 KM). Obie odmiany mają się różnić brzmieniem i sposobem rozwijania mocy.

Wróćmy jednak do zasłużonych modeli, od których się wszystko zaczęło. Oto 16 najciekawszych hot hatchy z ostatnich 50 lat!

Autobianchi A112 Abarth (1971 r.)

Malutki (323 cm długości), lekki (690-700 kg), czteromiejscowy samochodzik produkowany w 7 seriach przez 18 lat (1969-1986). Wersję Abarth wprowadzono 2 lata po debiucie. Początkowo miała 58 KM (982 cm³), później 70 KM (1050 cm³) i rozpędzała się odpowiednio do 150 i 160 km/h.

Volkswagen Golf I GTI (1975 r.)

Już pierwszy Golf miał swoją usportowioną odmianę, którą producent wprowadził rok po debiucie. Zdobyła tak duże zainteresowanie odbiorców, że Volkswagen musiał 10-krotnie zwiększyć produkcję. 110-konny silnik 1.6 pozwalał pierwszemu GTI osiągnąć 100 km/h po upływie 10 s. Przez ostatnie dwa lata (1982-83) oferowano wzmocnioną do 112 KM jednostkę 1.8 (0-100 km/h w 9 s), która trafiła do Golfa II GTI.

Talbot Sunbeam-Lotus (1979 r.)

Najmocniejsza wersja tego francuskiego hatchbacka miała 150-konny silnik Lotusa o pojemności 2174 cm³. Auto osiągało 100 km/h w 7,5 s i rozpędzało się do 195 km/h. Przez dwa lata wytworzono zaledwie 2308 sztuk.

Talbot Sunbeam-Lotus
Talbot Sunbeam-Lotus

Renault 5 Turbo

Dzięki zastosowaniu turbosprężarki z 1,4-litrowego silnika udało się wykrzesać aż 160 KM i 210 Nm momentu obrotowego. Jednostkę umieszczono centralnie, przed tylną osią. Renault 5 Turbo przyspieszało do 100 km/h w zaledwie 0,1 s mniej niż ówczesne Porsche 911 (6,9 s), ale rozpędzało się „tylko” do 205 km/h (słaba aerodynamika nadwozia).

Polecamy również: najciekawsze modele w 120-letniej historii marki Renault

Austin Metro Turbo (1983 r.)

Produkowane pod wieloma markami (Austin, MG, Morris, Rover), klasyfikowane wyżej od Mini, miejskie auto w topowej odmianie generowało 90 KM z turbodoładowanego silnika 1.3. Sprint do 100 km/h trwał 10,2 s. Powstała także wersja rajdowa z umieszczonym centralnie, 3-litrowym V6 (250 KM, bez turbo).

MG Metro Turbo
MG Metro Turbo

Peugeot 205 T16 (1983 r.)

Jedyna wersja „205”, która miała silnik umieszczony między kabiną a tylną osią (w 1.9 GTI – tradycyjnie z przodu). 200-konne 1.8 Turbo rozpędzało niewielkiego Peugeota do 100 km/h w 6 sekund, a maksymalnie do 208 km/h. Wersje rajdowe osiągały nawet 350 KM. Powstało kilkaset sztuk 205 T16.

Fiat Uno Turbo i.e. (1985 r.)

Uno Turbo pierwszej generacji napędzał wyłącznie silnik 1.3 Turbo/105 KM (8,3 s do 100 km/h), w Uno II – 1.3 lub 1.4 Turbo o mocy 100 lub 116 KM (7,7 s do 100 km/h dla tego drugiego). W najmocniejszej odmianie Uno Turbo rozpędzało się do 205 km/h.

Lancia Y10 Turbo (1985 r.)

Pojemność 1050 cm³, turbodoładowanie, 85 KM – w tak lekkim aucie (790 kg) dało to rezultat 9,5 s do 100 km/h i prędkość maksymalną 180 km/h. Na ten wynik przełożył się m.in. bardzo niski współczynnik oporu powietrza (0,31). Z zewnątrz mało zmian: Y10 Turbo poznamy po rozbudowanym zderzaku przednim i czerwonych wstawkach na obu zderzakach.

Lancia Delta S4 Stradale (1985 r.)

Drogowa wersja rajdowej Delty S4 miała 1,8-litrowy silnik z turbosprężarką i sprężarką mechaniczną, umieszczony centralnie. Dostęp: po podniesieniu w górę całego tyłu auta. 250 KM, 4,1 s do 100 km/h, 200 wyprodukowanych egzemplarzy.

Opel Corsa A GSi (1988 r.)

Wyłącznie jako 3-drzwiowy hatchback, debiut po liftingu modelu. Silnik 1.6 8V bez turbo rozwija 100 KM i rozpędza lekką Corsę GSi (865 kg) do 188 km/h. Sprint do „setki”: 9,5 s. Wyróżnik: charakterystyczna atrapa chłodnicy z logiem GSi zamiast Opla.

Ford Escort RS Cosworth (1992 r.)

Escort miał dwie mocne wersje: RS 2000 i RS Cosworth. Druga, w odróżnieniu od pozostałych, technicznie bazuje na skróconej płycie podłogowej Sierry i ma dwulitrowy silnik z turbo generujący 220 KM i 304 Nm momentu obrotowego. Sprint 0-100 km/h: 6,1 s. Coswortha od słabszego RS 2000 (2.0/150 KM) poznamy po wielkim tylnym spojlerze.

Seat Ibiza II Cupra (1996 r.)

Pierwszy Seat z serii Cupra rozwijał 150 KM (2.0 16V)i przyspieszał do 100 km/h w 8,3 s. Po liftingu z 1999 roku Ibizę oferowano w dwóch sportowych wersjach: Cupra (1.8 T/156 KM) i Cupra R (1.8 T/180 KM).

Najciekawsze Seaty z serii Cupra

Seat Ibiza II Cupra
Seat Ibiza II Cupra

Renault Clio V6 (2000 r.)

Szaleństwo na miarę „Piątki” Turbo. W wyczynowym Clio za przednimi fotelami umieszczono 2,9-litrowe V6 o mocy 226 KM i 255 KM (po liftingu z 2002 roku). Przyspieszenie do 100 km/h: odpowiednio 6,4 i 5,8 s. Mocniejsze Clio V6 rozpędza się do 250 km/h.

Przeczytaj również: 10 najciekawszych aut coupe Renault

Alfa Romeo 147 GTA (2002 r.)

Kompaktowy model z umieszczonym z przodu 3,2-litrowym V6 znanym m.in. z Alfy 156 i GT. W 147 GTA generował 250 KM. Auto osiągało pierwsze 100 km/h w 6,3 s i rozpędzało się do 248 km/h.

Ford Focus RS500 (2010 r.)

Focus drugiej generacji miał trzy sportowe wersje, wszystkie napędzane 5-cylindrowym 2.5 Turbo: ST (225 KM), RS (305 KM) i RS500 (350 KM), wyprodukowany w limitowanej edycji 500 egzemplarzy (w Polsce sprzedano 10 sztuk). 0-100 km/h: 5,6 s, v max 265 km/h, dedykowany czarno-matowy kolor.

Mercedes-AMG A 45 (2015 r.)

Gdy debiutował (2013 r.), miał najmocniejszy 4-cylindrowy silnik oferowany w seryjnym samochodzie (2.0 Turbo/360 KM). Po liftingu z 2015 r. moc wzrosła do 381 KM. 0-100 km/h: 4,6 i 4,2 s., prędkość maksymalna – nawet 270 km/h.

Oceny czytelników
[Głosów: 0 Średnia: 0]

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here