Polonez po wypadku

W Polsce nie obowiązuje limit wieku dla kierowców. Do 2033 r. będą też w obiegu dokumenty bez terminu ważności, więc na drogach można spotkać zmotoryzowanych w słusznym wieku.

Oficer dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie otrzymał zgłoszenie o zdarzeniu drogowym na jednym ze skrzyżowań w mieście. Ze wstępnych ustaleń policjantów pracujących na jego miejscu wynikało, że kierujący Polonezem nie zatrzymał się przed znakiem B-20 (czyli popularny „Stop”), nie ustąpił pierwszeństwa i uderzył w prawidłowo jadącego Hyundaia i30. Na szczęście w wyniku kolizji nikt nie trafił do szpitala. Badanie alkomatem wykazało, że kierowcy byli trzeźwi. Dość szybko potwierdziła się jednak reguła, że policjant wyjeżdżający na służbę nigdy nie może być pewny z czym przyjdzie mu się zmierzyć i że nawet zwykła kontrola drogowa może przybrać nieoczekiwany obrót.

Redakcja poleca: Jak negocjować z policjantem przy popełnieniu wykroczenia?

W trakcie dalszych czynności i sprawdzania danych kierowców, okazało się, że sprawcą zdarzenia drogowego był 100-letni mieszkaniec Olsztyna, który podróżował wraz z 95-letnią pasażerką. Kierujący posiadał prawo jazdy od 68 lat.

Uszkodzone auto
Mimo że przyczyną wypadku było zlekceważenie znaku „Stop”, skończyło się jedynie na lekkich uszkodzeniach samochodów. / fot. policja.pl

Mimo że można pozazdrościć mu sprawności ciała i umysłu w tym wieku, to w związku z rażącym naruszeniem zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym i sprowadzeniem przez niego zagrożenia dla ruchu drogowego, funkcjonariusze podjęli zdecydowali się na zatrzymanie mu prawa jazdy. Dalsze decyzje w tej sprawie, także te dotyczące konsekwencji, jakie poniesie sprawca zdarzenia, podejmie sąd.

Oceny czytelników
[Głosów: 4 Średnia: 3]

1 KOMENTARZ

  1. Ta sprawą powinien zająć się RPO! Ilu kierowców codziennie doprowadza do zderzeń wyjeżdżając spod znaku A7 (ustąp pierwszeństwa przejazdu) spod STOPu jak w tym przypadku i co gorsza wjeżdżając na skrzyżowanie na czerwonym świetle. Jakoś nie słychać żeby im policjanci odbierali prawo jazdy i kierowali sprawy do sądu. A so to wszystko ciężkie naruszenia przepisów ruchu drogowego i spowodowanie niebezpieczeństwa, często większego niż zaistniało tutaj. Więc jeśli jedynym kryterium był wiek, to jest to naruszenie praw obywatelskich.
    Inaczej by było gdyby panowie policjanci stwierdzili, że zdolności psychomotoryczne kierującego nie pozwalają mu na dalsze prowadzenie pojazdów mechanicznych. W tym przypadku za drobna stłuczkę zatrzymywać uprawnienia???? To jest skandal!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here