Smog Warszawa

Wbrew propagowanym opiniom, samochody mają znikomy wpływ na powstawanie smogu. Głównymi trucicielami są kotłownie i domowe piece, często także spalające nieodpowiednie paliwo.

Za ostatnie rekordowe pomiary zanieczyszczenia powietrza radni miast oraz ekolodzy obciążają głównie samochody. Miasta, starają się zapobiec smogowi wprowadzając darmową komunikację miejską. Zachęcają tym samym do zostawienia samochodu i zadbania o środowisko. Takie decyzje przeważnie podejmowane są na podstawie badań ankietowanych, w których większość osób, często nie mając odpowiedniej wiedzy, za fatalną jakość powietrza obwinia właśnie samochody.

Auta są coraz bardziej przyjazne środowisku

Po części jest to prawda, jednak w rzeczywistości ruch samochodowy nie ma właściwie żadnego wpływu na powstawanie szkodliwego smogu. Inżynierowie podczas konstruowania nowych aut mają nad sobą wyśrubowane normy emisji spalin, które muszą spełnić, by samochód trafił do sprzedaży. Stąd substancje wydobywające się z rur wydechowych nie są szkodliwe dla powietrza.

Badania naukowe dają na to aż trzy dowody:

1 Problem smogu nie występuje latem, kiedy ruch na drogach jest wzmożony za sprawą m.in. wyjazdów wakacyjnych. W miesiącach letnich (od maja do sierpnia) stężenie szkodliwych pyłów jest właściwie nieodczuwalne. Nasila się wraz z nadejściem “chłodniejszych” miesięcy i rozpoczęciem sezonu grzewczego.

Rozkład stężeń benzo[a]pirenów w poszczególnych miesiącach w Krakowie w 2013 r.


Żródło: Dane Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Krakowie.

Udowodniono naukowo, że samochody produkują zaledwie 10 procent szkodliwych pyłów, które nie wpływają tak niekorzystnie na zdrowie jak rakotwórczy benzo[a]piren. Za obecność tej substancji w powietrzu w aż 87% odpowiadają piece na paliwa stałe, podczas gdy samochody w ogóle nie mają wpływu na jej emisję.

Źródło: Krajowy Ośrodek Bilansowania i Zarządzania Emisjami

3 Nie tylko większe miasta mają problem ze smogiem. Pojawia się również w niedużych miejscowościach, gdzie natężenie ruchu jest znacznie mniejsze. Wśród nich są miejscowości głównie ze Śląska i Małopolski (Rybnik, Nowy Targ, Sucha Beskidzka) – stężenie rakotwórczych substancji przekroczyło tam 1000% normy.

Mapa zanieczyszczeń

Mapa Polski zanieczyszczeń – źródło: Generalna Inspekcja Ochrony Środowiska

Polacy źle palą w piecach

Fakty mówią jasno, że trują nas przede wszystkim kotłownie i domowe piece. O ile samochody muszą spełniać określone normy emisji spalin, dla pieców i kotłów nie są przydzielone żadne parametry emisyjne. Winne jest również paliwo potrzebne do ogrzewania. W Polsce często stosowany węgiel nie podlega żadnym kontrolom (w przeciwieństwie do paliw gazowych i płynnych), przez co w dużej mierze spala się tańszy muł węgielny. W wielu innych krajach ten rodzaj paliwa jest zakazany ze względu na wydzielanie wielu substancji, fatalnie wpływających na czystość powietrza.

Jak walczyć ze smogiem?

Według ekspertów najskuteczniejszą metodą jest wprowadzenie określonych norm, które muszą spełnić wszystkie nowe piece. Można też pójść za przykładem innych krajów i zakazać palenia paliwem o złej jakości. Zmiany należy tak czy inaczej realizować w tym kierunku, a nie odseparowywać kierowców od samochodów.

Niechęć urzędników obciąża kierowców

Oprócz tego w Polsce zdarzają się przypadki spalania domowych śmieci (w tym plastikowych butelek), a nawet opon. Delikwent złapany na gorącym uczynku dostanie jednak za to symboliczny mandat, co z pewnością nie przyniesie zamierzonego efektu. Właśnie tutaj leży cały problem – władze miast albo nie potrafią, albo nie chcą walczyć z osobami stosującymi nieodpowiednie paliwo w paleniskach. Niewiele samorządów bierze sprawę na poważnie i zakazuje palenia węglem bądź dopłaca do kotłów gazowych. O wiele łatwiej “zrzucić” wszystko na samochody i wymusić na mieszkańcach korzystanie z komunikacji miejskiej. Zwłaszcza, że mają argument poparcia – samochody wzniecają w górę pył, który osiada na ulicy, przez co przyczyniają się do wtórnego zanieczyszczania powietrza.