Media motoryzacyjne obiegły ostatnio wyniki najnowszych raportów organizacji badawczej J.D. Power, dotyczących niezawodności samochodów. Okazuje się, że wiele marek ma powody do zadowolenia: według ankietowanych nie psują się zarówno Toyoty, jak i Ople, Kie czy Skody. Skąd takie wyniki?

Po pierwsze, J.D. Power przygotowuje swoje raporty w wielu kategoriach. Dotyczą one np. zadowolenia z użytkowania nowo zakupionego samochodu po 3 miesiącach (badanie jakości IQS), jak i po 3 latach (badanie niezawodności VDS). Warto zwracać uwagę, na z jakim typem raportu mamy do czynienia.

Po drugie, organizacja publikuje swoje rankingi dla poszczególnych rynków. I tak w przypadku ostatnich badań niezawodności aut 3-letnich na rynku brytyjskim najlepiej wypadły Skoda (66 problemów na 100 samochodów), Suzuki oraz Kia. W ujęciu modelowym zwycięzcami okazały się:
– Kia Picanto (samochody miejskie)
– Skoda Fabia (auta małe)
– Ford B-Max (miejskie minivany)
– Toyota Auris (kompakty)
– Skoda Yeti (kompaktowe SUV-y)
– Vauxhall Insignia (klasa średnia)
– Mercedes Klasy E (samochody duże i luksusowe)

Inaczej prezentują się opublikowane niemal w tym samym czasie wyniki niezawodności trzylatków z rynku niemieckiego. Tu prym wiedzie Mitsubishi (77 problemów na 100 aut) przed Peugeotem i Skodą. W poszczególnych klasach najlepsze okazały się następujące modele:
– Opel Adam (samochody miejskie)
– Skoda Fabia (auta małe)
– Toyota Auris (kompakty)
– Kia Sportage (kompaktowe SUV-y)
– Skoda Superb (klasa średnia)

Z kolei w USA w ostatnim badaniu VDS triumfuje Lexus z wynikiem 95 problemów na 100 aut, a za nim plasują się Porsche oraz Buick. W poszczególnych klasach za najmniej zawodne klienci uznali:
– samochody miejskie: Fiat 500
– małe samochody: Honda Jazz
– samochody kompaktowe: Buick Verano (Opel Astra)
– małe auta sportowe: MINI Coupe/Roadster/Cooper
– kompaktowe auta premium: Lexus ES
– klasa średnia: Chevrolet Malibu
– sportowe auta klasy średniej: Chevrolet Camaro
– auta premium klasy średniej: Lexus GS
– duże samochody: Buick LaCrosse

Zaletą raportów VDS jest wysoka próba (kilkanaście tysięcy ankiet), wadą – subiektywizm oceniających. Teoretycznie użytkownicy zwracają uwagę na usterki i awarie mechaniczne, często okazuje się jednak, że wśród wskazywanych problemów jest niewygodny w obsłudze system multimedialny, nadmierny hałas w kabinie czy nieskuteczne sterowanie głosowe i parowanie smartfona. Tymczasem w przypadku zakupu kilkuletniego samochodu ma to drugorzędne znaczenie, a przynajmniej mniejsze od niedomagań silnika czy skrzyni biegów. Dlatego raporty J.D. Power należy traktować jedynie jako uzupełnienie innych rankingów oraz źródeł opinii na temat używanych samochodów.