Mitsubishi Outlander PHEV kontra Toyota RAV4 Hybrid – TEST

Choć i Mitsubishi Outlander PHEV, i Toyota RAV4 Hybrid są hybrydowymi SUV-ami, ich układy napędowe dzieli przepaść. Który jest lepszy? Oto porównanie jakie przygotował tygodnik Motor.

Jeśli chodzi o auta hybrydowe, Toyota jest na uprzywilejowanej pozycji – to ta firma 20 lat temu wprowadziła do sprzedaży pierwszą seryjną hybrydę, Priusa. Zresztą podobnie jest z SUV-ami – jednym z prekursorów tego typu aut była pierwsza Toyota RAV4 z 1994 r. Dziś zarówno napęd hybrydowy Toyoty, jak i model RAV4 doczekały się już czwartych generacji. I dopiero w ubiegłym roku je połączono, prezentując RAV4 w wersji Hybrid.

Ale to nie jest pierwsza uterenowiona hybryda. Na przykład Mitsubishi Outlander PHEV debiutowało w 2014 r. (2 lata później przeszło lifting). Nie jest ono jednak „zwykłą” hybrydą, jak RAV4 – to auto typu plug-in, a więc z możliwością ładowania akumulatorów kablem.

W Europie w trzech kwartałach tego roku sprzedano niemal 350 tys. „zwykłych” hybryd i prawie 100 tys. takich z oznaczeniem plug-in. Wśród tych drugich najpopularniejszym modelem był właśnie Outlander. Jednak u nas sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Polacy w tym samym okresie kupili aż 12 tysięcy hybryd i zaledwie 379 aut typu plug-in. Wyraźnie widać to na przykładzie sprzedaży testowanych modeli – od stycznia do września 2017 r. polscy klienci kupili aż 2023 hybrydowe RAV4, podczas gdy Outlanderów PHEV sprzedano zaledwie… siedem.

Sprawdziliśmy, skąd może się brać tak wielka różnica.

Dobre dla rodziny

Kabiny obu SUV-ów wcale bardzo się nie różnią. Obie są nieźle wykończone – w Mitsubishi jest więcej miękkich tworzyw, a mniej takich, które wyglądają na tanie, z kolei Toyotę wyróżnia obszycie części tablicy przyrządów połączeniem skóry i alcantary. Na równie dobrą ocenę w obydwu autach zasługuje łatwość obsługi.

W kwestii przestronności zwykle pewną przewagę ma Outlander, ale w testowanych, topowych wersjach na niewielkie prowadzenie wysuwa się RAV4. A to dlatego, że Mitsubishi seryjnie ma okno dachowe, którego obudowa zabiera nieco miejsca nad głowami (5 cm z przodu i 3 z tyłu).

Bagażnik Outlandera ma pojemność 451 l i podłogę pochyloną w stronę pokrywy (po złożeniu kanapy jest ona płaska). Pod podłogą – spory schowek i zestaw naprawczy do opon. W RAV4 bagażnik jest o 50 l większy, ale ma duży stopień za oparciem kanapy. Za to pod podłogą jest koło dojazdowe, przewidziano tam też miejsce na roletę. Niestety, w obu burty wykończono łatwym do zarysowania plastikiem.