Jazda próbna hybrydą

Aby zapewnić sobie spokojną eksploatację używanego samochodu hybrydowego, przed zakupem należy go dokładniej zbadać niż auto z tradycyjnym silnikiem. Podpowiadamy, co sprawdzić w używanej hybrydzie.

Firmy motoryzacyjne coraz częściej wprowadzają do swoich gam modele całkowicie elektryczne. Zanim to nastało, na rynku pojawiło się wiele hybryd, czyli samochodów spalinowych ze wspomagającym, mniejszym silnikiem elektrycznym. Mimo, że najstarsze hybrydy pojawiały się już w roku 2000, kierowcy wciąż do nich podchodzą z dystansem.

Kontrola samochodu
Samochód hybrydowy dobrze jest zbadać w wyspecjalizowanym warsztacie.

Zupełnie niepotrzebnie, bo producenci przeważnie dopracowali swoje hybrydowe modele i nawet po latach sprawują się one doskonale. Potencjalni kupcy boją się rozbudowanej instalacji elektrycznej tych aut i drogich w wymianie akumulatorów. Każda ingerencja w strukturę nadwozia może spowodować zwarcia w instalacji, przedostawanie się do niej wilgoci lub naruszyć izolację układu wysokiego napięcia. Aby nie stać się ich ofiarą, potrzeba cierpliwości w poszukiwaniu hybrydy przede wszystkim bezwypadkowej, albo chociaż z udokumentowaną historią wykonanych napraw.

Co sprawdzić przed kupnem używanej hybrydy?

Większość elementów konstrukcyjnych hybrydy nie różni się od tradycyjnych modeli, dlatego również w tym przypadku należy zweryfikować jakość i grubość lakieru na nadwoziu oraz dowiedzieć się o wykonanych czynnościach eksploatacyjnych, tj. wymiana oleju, filtrów, płynów, rozrządu itp. Mimo że hybryda ma w sobie dużo elektryki, przewody poprowadzono tak, by nie stwarzać niebezpieczeństwa jej użytkownikom. Trzeba pamiętać, by nie dotykać przewodów wysokiego napięcia, poprowadzonych w pomarańczowych peszlach – ich stan można skontrolować jedynie „na oko”.

Kontrola akumulatorów

Najciekawszą i wywołującą największy respekt ciekawostką w hybrydzie są akumulatory zespołu hybrydowego. Zwykle zlokalizowane są pod tylną kanapa lub podłogą bagażnika. Baterie w praktyce wytrzymują nawet 300 tys. kilometrów, ale też stopniowo tracą pojemność, aż konieczna będzie ich regeneracja. To opcja kilka razy tańsza od wymiany na nowe, które w zależności od modelu będą kosztować co najmniej 5-6 tys. zł. Oglądając akumulatory należy zwrócić uwagę na obecność przebarwień lub wyciekających osadów, szukać też śladów wilgoci i amatorskiego demontażu. Istotny jest również system wentylacji. Akumulatory „chłodzą” się przez wloty umieszczone na tylnej półce auta, dlatego ważna jest jej kompletność i szczelność. Ich temperatura powinna wynosić 50-60 C.

Jazda próbna

Hybrydy często są wyposażone w dodatkowe kontrolki, których wskazania warto zweryfikować. Wskaźnik ładowania powinien pokazywać maksimum podczas przyspieszania, wskaźnik obciążenia silnika elektrycznego ma wynosić maksimum podczas hamowania, natomiast wskaźnik naładowania zespołu napędowego zmienia się cały czas. Przełączanie trybów w hybrydzie powinno odbywać się płynnie, a gwałtowne przyspieszanie – przy użyciu dwóch silników. Silnik spalinowy prawidłowo wyłącza się na postoju lub w określonych warunkach podczas jazdy, ale to zależy od modelu auta. Nie każda hybryda potrafi jeździć wyłącznie „na prądzie”, tej opcji nie znajdziemy np. w Hondzie Civic IMA z lat 2001-2006. Honda ma również manualną skrzynię, zdecydowana większość stosuje „automat”.

Wskaźniki w aucie hybrydowym
Wskaźniki w aucie hybrydowym

Przegląd w wyspecjalizowanym serwisie

Hybrydy mogą być serwisowane w zwykłych warsztatach, ale tylko w zakresie podstawowych czynności eksploatacyjnych. Przy naprawach instalacji elektrycznej potrzebny jest już certyfikat do pracy przy wysokich napięciach 1 kV, które mają placówki specjalizujące się w hybrydach. Takie warsztaty dysponują odpowiednim oprogramowaniem diagnostycznym i są w stanie wykryć błędy lub sprawdzić np. stan baterii. Po podniesieniu auta warto zwrócić uwagę na stan przewodów w czerwonych peszlach i ocenić, czy nie zostały uszkodzone podczas wykonywania napraw powypadkowych. W serwisie dowiemy się również, czy ingerencji nie wymaga układ mechaniczny. Zwykle im starsza hybryda, tym części do niej będą tańsze.

Nie należy bać się hybrydy

Samochody z napędem hybrydowym są dobrą alternatywą dla awaryjnych diesli. Czas i tysiące kilometrów wykazały, że to przeważnie dopracowane konstrukcje, bijące na głowę pod względem niezawodności i ekonomiczności. O serwisowanie można być spokojnym – warsztatów wyspecjalizowanych w hybrydach stale przybywa. Także ceny używanych hybryd stały się przystępne. Obecnie wystarczy ok. 20 tys. złotych, by kupić np. Toyotę Prius II generacji. Jest duża doza prawdopodobieństwa, że auto będzie bardziej zadbane od np. Corolli z silnikiem wysokoprężnym.