Karambol

Karambole najczęściej się zdarzają na drogach szybkiego ruchu podczas ograniczonej widoczności. Podpowiadamy jak jeździć, by do nie dopuścić do karambolu i co zrobić, gdy już do niego dojdzie.

Głośny karambol z 26 stycznia, jaki miał miejsce w okolicach Piotrkowa Trybunalskiego, zwrócił uwagę mediów na zachowanie polskich kierowców. Zderzyło się wtedy 76 aut i zginęła jedna osoba, a dziesiątki zostało rannych. Przyczyną, rzecz jasna, była ograniczająca widoczność gęsta mgła, a co za tym idzie śliska nawierzchnia. Jednak to nie jedyne powody – zawiniają przede wszystkim kierowcy.

Pozorne bezpieczeństwo

Włączenie awaryjnych
Zbliżając się do wypadku, warto zawczasu ostrzegać innych kierowców włączając światła awaryjne.

Autostrada uchodzi za jedną z bezpieczniejszych dróg. Dzięki dyspozycji kilku szerokich pasów i gładkiej nawierzchni dochodzi tu do najmniejszej liczby wypadków, nawet mimo obowiązującej najwyższej prędkości. Kierowcy często jednak przeceniają nie tylko pozorne zapewnienie bezpieczeństwa na drodze szybkiego ruchu, ale również swoje umiejętności. Gdy jezdnia jest wilgotna, a nad nią unosi się mgła, dozwolone limity prędkości przestają obowiązywać. Należy ją dostosować do panujących warunków i nie ponaglać ostrożnie jadących kierowców. To najczęściej objawia się “siedzeniem na zderzaku” poprzedzającego auta, a niektórzy tak pospieszają także podczas dobrych warunków drogowych. Jakie by one nie były, w przypadku choćby lekkiego zahamowania zbyt mały dystans nie pozwala na reakcję. Dochodzi do zderzenia, a szybko jadące inne auta po kolei wpadają na siebie, tworząc karambol.

Co zrobić, jeśli już dojdzie do karambolu?

Wyjście za barierkę
Gdy znajdziemy bezpieczne miejsce do zatrzymania samochodu, stańmy za barierką i dopiero wtedy wezwijmy pomoc.

Gdy widzimy, że zbliżamy się do masowego drogowego zderzenia, dojeżdżając włączmy światła awaryjne – ostrzegą innych kierowców o występującym zagrożeniu, dzięki czemu wcześniej wyhamują i nie zwiększą jego skutków. Warto również patrzeć w lusterka, by ocenić, czy za nami nie jedzie pojazd poruszający się znacznie szybciej. Gdy mamy jeszcze zapas odległości przed karambolem, należy wtedy łagodniej wyhamować, by wspomniany samochód nie wjechał nam w tył. Jeśli już się zbliżymy do masowej kolizji, lepiej podjechać na jej początek, by nie być narażonym na jadące z tyłu auta. Po znalezieniu bezpiecznego miejsca należy wyjść z auta i przejść za barierki. Wtedy można wezwać odpowiednie służby. Chcąc udzielić pomocy rannym, warto mieć na uwadze również swoje bezpieczeństwo – na koniec karambolu mogą wjeżdżać kolejne auta.

Brawura za kierownicą jest szczególnie niebezpieczna w niekorzystnych warunkach drogowych i może spowodować uszczerbek na zdrowiu wielu osób. Warto o tym pamiętać i zachować zdrowy rozsądek, by nie musieć skorzystać z przedstawionych przez nas rad.