Na ten tytuł posiadacze PlayStation 4 czekali od momentu premiery tej generacji konsoli. Czy najnowsza odsłona Gran Turismo o podtytule Sport nie zawiodła oczekiwań?

 

Seria Gran Turismo znana jest miłośnikom motoryzacji od 20 lat. Pierwsza część wydana została jeszcze na PlayStation 1 i skutecznie podbiła serca graczy. Obecna, siódma już edycja nieco odchodzi od utartego schematu. Tym razem osią rozgrywki jest sport i rywalizacja online.

 

Skupmy się jednak na produkcji Polyphony Digital. Pierwsze co zaskoczy graczy jest konieczność stałego podłączenia do sieci. Bez trybu online nie uda na się nawet zapisać postępów w grze. Jest to nieco uciążliwe, ale na szczęście póki co serwery działają stabilnie i nie było z tym problemów.

Co na rynku?

W tym sezonie mamy wręcz wysyp gier samochodowych. Tyle co pojawił się multiplatformowy Project Cars 2, nowa Forza Motorsport 7 na Xbox One. No i teraz do sklepów trafiło Gran Turismo Sport.

Drugim poważnym zaskoczeniem jest liczba dostępnych samochodów. I ile w poprzednich edycjach Gran Turismo mogliśmy zasiąść za kierownicą dosłownie tysięcy samochodów (GT 6 – 1200 pojazdów), tak tutaj liczba ta uległa zdecydowanej redukcji do około 160 aut. To spore rozczarowanie dla graczy. Co prawa kolejne samochody mają być sukcesywnie dodawane do gry, ale jeszcze nie wiadomo, czy będą do płatne DLC, czy darmowe.

Część z dostępnych samochodów to jedynie cyfrowe wersje pojazdów koncepcyjnych. To dodatkowo zawęża spektrum pojazdów. Co prawda większość z graczy nawet w poprzednich wersjach jeździła wyłączenie tymi najpopularniejszymi i najlepiej przygotowanymi samochodami, jednak jeżeli byliście fanami jakiegoś specyficznego pojazdu, to teraz go już raczej nie znajdziecie.

Podobnie z torami wyścigowymi. Jest ich zdecydowanie mniej niż poprzednio. Wyglądają świetnie, ale niestety szybko się znudzą. Oczywiście, Nurburgring nigdy się nie znudzi, ale nadal, pod względem różnorodności tras daleko Gran Turismo Sport do konkurencji.

Tryb kariery zredukowano do serii wyzwań, które mają nas zapoznać z prowadzeniem samochodu, punktami hamowania czy dobieraniem odpowiedniej linii przejazdu poszczególnych zakrętów. O ile dla początkujących graczy jest to pewnie dosyć istotne, o tyle dla nawet lekko zaawansowanych nieco wieje nudą. Dodatkowo, czasy ładowania poszczególnych wyzwań są dosyć długie – często, więcej czasu spędzimy na uruchamianiu wyzwania, niż na jego ukończeniu.

Istotą Gran Turismo Sport są wyścigi online. Jak chwali się producent, powstały przy współpracy z FIA, więc w założeniu mają się stać nową wirtualną dyscypliną sportu. Nawet przed uruchomieniem pierwszego wyścigu musimy pooglądać obowiązkowy film o kulturalnym zachowaniu się na torze. To ciekawe podejście, ale nie do końca dopracowane. Przez to, wypadki na torze są generowane nieco losowo – jeżeli wpadniemy w inny samochód przy pełnej prędkości, ten stanie się niewidzialny i dosłownie przez niego przenikniemy. Jeżeli różnica prędkości będzie niewielka, wtedy doprowadzimy do kolizji i się od niego odbijemy. Poza tym, wszystkie kolizje źle wpływają na naszą reputację. To ma sens i powinno nauczyć graczy kulturalnego zachowania. Czy tak się stanie? Zobaczmy za kilka miesięcy.

Tryb online na razie jest dosyć męczący i nie do końca zorganizowany. Brakuje możliwości po prostu wbicia się do wyścigu. Cały ceremoniał trwa teraz z pół godziny. Najpierw jazdy kwalifikacyjne, które dopasowują do nas przeciwników i częściowo decydują o miejscu (to zależy do jakiej grupy trafimy), później rozgrzewka i sam wyścig. Nieco to nurzące.

Podoba nam się natomiast model jazdy. To zdecydowanie najlepsza gra, jeżeli nie macie kierownicy i chcecie trochę poszaleć. Pod tym względem Project Cars 2 zupełnie odpada – na padzie jest niegrywalny. Gracze narzekają na poczucie prędkości, że nie czujecie się jakbyście jechali 200 km/h. To akuratnie jest tylko częściowa prawda – po prostu większość przyzwyczaiła się do nieco przegiętych efektów z gier zręcznościowych, co powoduje że już przy 150 km/h krajobraz miga, jak w pociągu TGV. Tak w rzeczywistości nie jest i moim zdaniem wizja GT Sport jest bardziej bliska rzeczywistości. Zachowanie poszczególnych samochodów jest dosyć dobrze odwzorowane i jeździ się bardzo przyjemnie.

Podsumowując, Gran Turismo Sport to bardzo wyczekiwana gra. Niestety, balon oczekiwań nadmuchano tak mocno, że pękł podczas premiery i efekt końcowy nieco nas rozczarował. Wygląda na to, że ekipa Polyphony Digital spędzi najbliższe miesiące łatając swój produkt i dodając nowe trasy, samochody i poprawiając rozgrywkę sieciową. Wtedy, to będzie świetna gra!

Gran Turismo Sport

Dostępna na: PS4

Cena: 289 zł (sugerowana cena detaliczna)

Nasza ocena: 7/10