Władze chcą znieść obowiązek jazdy na włączonych światłach przez cały rok w ciągu dnia. Zdania kierowców na ten temat są podzielone.

 

Polscy kierowcy od kilku lat muszą poruszać się samochodem z włączonymi światłami mijania przez cały rok, niezależnie od pory dnia. Minister infrastruktury, Andrzej Adamczyk, odwołał się niedawno od tego przepisu. Nie podoba się on także posłance PiS Gabrieli Masłowskiej. Politycy chcą znieść ten obowiązek. Swoje racje argumentują tym, że jazda w dzień z włączonymi światłami nie poprawia widoczności, a wręcz pogarsza bezpieczeństwo. Kierowcy bowiem nawzajem się oślepiają, a także pieszych i rowerzystów. Jak twierdzą, cały przepis jest też ukłonem w stronę producentów żarówek, ponieważ znacznie szybciej się zużywają.

Austria zrezygnowała z włączania świateł na początku 2008 roku. Ilość wypadków zaczęła się potem zmniejszać, ale władze przypisują to wprowadzonemu obowiązkowi zakładania kół zimowych.

Mimo początkowych kontrowersji związanych z wprowadzeniem tego obowiązku, teraz kierowcy nie chcą go znosić. Za pozostawieniem go zagłosowało 68% ankietowanych w badaniu Wirtualnej Polski. Według nich zapalone światła zapewniają lepszą widoczność pojazdu pod słońce, a dzięki temu podwyższają bezpieczeństwo. Na dowód ankieterzy powołują się na policyjne statystyki, z których wynika, że w ciągu dziesięciu lat stopniowo spada liczba wypadków i ich ofiar, a do 40 zdarzeń drogowych doszło przez brak włączonych świateł.

Wyniki ankiety WP.PL

Przeciwko temu przepisowi zagłosowało 32% kierowców. 19% z nich powiedziało, że w ciągu dnia i tak jest jasno, więc światła są niepotrzebne. Pozostałe 13% stwierdziło, że jazda z włączonymi światłami podnosi jedynie zużycie paliwa. Jest to prawda, ale gdy weźmie się pod uwagę długoterminowy czas użytkowania i przebieg. W ciągu roku samochód przejeżdża około 20 tysięcy kilometrów i spala średnio około 6,5 litra benzyny. Mając non stop włączone światła spali rocznie 1,5% więcej paliwa, co przekłada się w przybliżeniu na 90 złotych. Wtedy też szybciej przepalają się żarówki, które średnio wytrzymują 600 godzin. Przeciwnicy uderzają też w bezpieczeństwo na drodze, które mimo zapalonych świateł wcale się nie poprawia. Argumentują to tym, że kierowcy coraz częściej zwracają uwagę na te pojazdy, które świecą, zatem mogą nie zauważyć pieszych i rowerzystów.

Obowiązek używania świateł mijania przez cały rok, niezależnie od pory dnia obowiązuje w wielu krajach Europy, m.in. w Bułgarii, Czechach, Estonii, Finlandii, Hiszpanii, Irlandii, Norwegii, na Litwie, Łotwie, Słowacji, w Słowenii, Szwajcarii, Szwecji i Włoszech. W Chorwacji w ciągu dnia można wyłączyć je latem, a na Węgrzech ten przepis obowiązuje tylko poza terenem zabudowanym.

Źródło: WP.PL