Koniec paliwa

Samochody zwykle przejadą na rezerwie ponad 100 kilometrów. Czasem jednak podczas podróży może dojść do całkowitego wyczerpania paliwa. Przedstawiamy, jak należy się zachować w takiej sytuacji.

Choć w nowoczesnych samochodach kontrolka rezerwy zapala się przy wskazywanym przez komputer zasięgu kilkudziesięciu kilometrów, w rzeczywistości do całkowitego wypalenia paliwa auto jest w stanie przejechać nawet 150 kilometrów. Na drogach nie brakuje jednak dużych (nawet kilkudziesięciokilometrowych) odcinków między najbliższymi stacjami, a kierowcy mogą błędnie założyć, że „na oparach” dojadą do celu. Czasami można się jednak przeliczyć i samochód zatrzyma się na trasie. Wtedy pozostaje kontakt do rodziny/znajomych, którzy przywiozą paliwo w kanistrze. Można też skorzystać z usługi awaryjnego dowozu paliwa przez pomoc drogową. Zwykle kosztuje to 50 złotych + koszty paliwa. Jeżeli stacja znajduje się niedaleko, musimy pogodzić się ze spacerem.

Pamiętajmy, że na autostradzie musimy wezwać pomoc drogową.

Ile trzeba dolać paliwa?

Zanim zorganizujemy paliwo w kanistrze, dobrze jest wiedzieć, ile litrów wystarczy do ponownego uruchomienia auta. Z przeprowadzonego przez nas testu wynikło, że już ilość paliwa z najmniejszego kanistra (5 litrów) wystarczy, by układ paliwowy się wypełnił i samochód zaczął pracować. Zawsze jednak warto wlać więcej, bo dla poszczególnych aut dawka może się różnić.

Co zrobić, gdy mimo wlania paliwa samochód nie chce odpalić?

Pompka paliwa
Ręczna pompka paliwa

Auta mają pompę w baku, która skutecznie „zassie” paliwo i poda do układu, dlatego jeśli wszystko jest sprawne, samochód powinien od razu odpalić. W niektórych przypadkach wymaga to kilkakrotnego kręcenia rozrusznikiem, by dać czas na pobranie paliwa. Jeśli mimo tego pojazd nie podejmuje pracy, warto wspomóc się preparatem do awaryjnego rozruchu, który aplikuje się do plastikowej rury prowadzącej powietrze do silnika. Po jego zastosowaniu silnik powinien odpalić. Niektóre starsze diesle mają na wyposażeniu specjalną pompkę umożliwiającą zassanie paliwa z baku, z której również warto skorzystać.

Aplikacja preparatu
Aplikacja preparatu do awaryjnego rozruchu

Sprawdź, czy uda się zamontować lejek

Lejek do baku
Nie zawsze w naszym samochodzie znajdzie się wygodny lejek

Współczesne auta mają różnego rodzaju zabezpieczenia mające na celu uniknięcie zatankowania niewłaściwego rodzaju paliwa. W awaryjnej sytuacji może to przeszkadzać, bo tradycyjny lejek nie przebije blokady, tym samym uniemożliwiając zatankowanie z kanistra. Niektóre auta mają na wyposażeniu swego rodzaju „przejściówkę” (mały lejek) odbezpieczającą blokadę. Dopiero po jej zastosowaniu możliwe będzie umieszczenie normalnego lejka. Jeśli w samochodzie nie ma owej „przejściówki”, instrukcja zaleca bardzo powolne wlewanie paliwa bezpośrednio przez otwór. Awaryjnym rozwiązaniem jest też odkręcenie anteny i uchylenie klapki blokady za jej pomocą. A za prowizoryczny lejek może posłużyć obcięta plastikowa butelka typu PET.

Czy wyczerpanie paliwa jest szkodliwe dla silnika?

Długotrwała jazda na niskim poziomie paliwa, a wreszcie jego całkowite spalenie może skutkować zassaniem zanieczyszczeń osiadających w zbiorniku, a tym samym zapchaniem filtra paliwa lub nawet uszkodzeniem wtryskiwaczy. Oprócz tego jest ryzyko zapowietrzenia się układu paliwowego, co objawia się trudnościami z rozruchem auta. Na szczęście opisane awarie występują sporadycznie.