Chiptuning

Ingerencja w elektronikę nowoczesnego samochodu pozwala podnieść moc silnika nawet o kilkanaście procent. Czy to jednak jest dla niego „zdrowe”? Jakie silniki dobrze reagują na chiptuning? Z jakimi jednostkami lepiej nie ryzykować?

Współczesne samochody z silnikami Diesla są wyposażone w jednostki napędowe ze sterowaniem elektronicznym, dzięki czemu możliwe jest podniesienie jego mocy przez drobną ingerencję w program sterujący. Ta metoda tuningowa (zwana „chiptuningiem”) jest znana nie od dziś, bo wiele firm dokonywało jej już w silnikach 1.9 TDI. Dzięki „zachipowaniu” moc volkswagenowskiego silnika wzrastała z 90 do 120 KM lub ze 110 do 140 KM. Na rynku pojawiły się też tzw. boxy, czyli urządzenia moderujące ustawienia modułu sterującego.

Mocne już po wyjechaniu z fabryki

Chiptuning pozwala na bezpieczny wzrost mocy o około 15%

Z czasem wysokoprężne silniki stawały się coraz bardziej wysilone, a coraz bardziej rystrykcyjne normy emisji spalin wymusiły zastosowanie filtra cząstek stałych i rozbudowę układów oczyszczania spalin. Od niedawna uzyskanie ok. 100 KM z litra pojemności nie jest niczym niezwykłym, a jeszcze parę lat temu takie parametry uzyskiwało się po przeprowadzonym na szeroką skalę chiptuningu. Dzisiaj taki zabieg oczywiście można przeprowadzić, ale trzeba pamiętać o jednej zasadzie: im więcej KM z litra pojemności, tym przyrost mocy będzie mniejszy. Odradzamy chipowanie silników na gwarancji, bo możemy ją stracić po wykryciu prób ingerencji w elektronikę.

Które silniki można zachipować?

Badanie na hamowni
Testy na hamowni pomagają w wystrojeniu silnika

Turbodoładowane jednostki z reguły są bardzo podatne na tuning elektroniczny i mają w sobie jeszcze jakiś zapas mocy. W niektórych z nich pożądany efekt może nie nastąpić, bo np. nie da się już zwiększyć ciśnienia doładowania lub wydatku wtryskiwaczy. Chiptuningowi najłatwiej poddać silniki mało wysilone, najlepiej o dużej pojemności – w skrajnych przypadkach moc można podnieść nawet o kilkadziesiąt procent. Dotyczy to najczęściej fabrycznie osłabionych silników np. w samochodach użytkowych, różniących się od tych w „osobówkach” wyłącznie oprogramowaniem. Oto listy silników „akceptujących” tuning elektroniczny i tych, w których się on nie sprawdzi.

Silniki podatne na tuning
Silnik  Marki/modele
3.0 V6 TFSI, 3.0 TDI Audi A6, A8, Q7
2.0 d 163 KM, 3.0 d BMW serii 3, serii 5, serii 7, X3, X5
3.0-3.5 V6 biturbo, 2.1 CDI (słabsze wersje biturbo) Mercedes Klasy C, Klasy E
1.6 TDI, 2.0 TDI w słabszych wersjach Volkswagen, Skoda, Seat
2.0 dCi 130-150 KM Nissan, Renault
2.2 i-DTEC 150 KM Honda
3.0 TDV6 Range Rover, Land Rover
2.4 D5, 3.0 T6 Volvo

 

Silniki bez dużych przyrostów
Silnik  Marki/modele
1.2 TSI Audi, Skoda, Seat, VW
1.0 EcoBoost Ford
1.2 Tce Renault, Dacia, Nissan
1.2 Puretech Peugeot, Citroen
0.9 TwinAir Fiat, Alfa Romeo
2.1 CDI 204 KM Mercedes
2.0 TDCi 136 KM Ford (restrykcyjny układ wydechowy
Wszystkie silniki wolnossące

Czy jest ryzyko poważnej awarii?

Filtr DPF
Odradzamy usunięcie filtra DPF

Nowoczesne turbodiesle bardzo często mają filtr cząstek stałych, któremu takie zmiany w parametrach auta mogą zaszkodzić. Dotyczy to jednak wyłącznie przypadków nieprofesjonalnie przeprowadzonego chiptuningu, po którym powstaje wzrost zadymienia w spalinach. Część kierowców decyduje się na usunięcie DPF-u i zakup nowego programu sterującego, jednak nie warto tego robić. Ze względu na niefortunne umiejscowienie filtra (tuż za silnikiem) trudno też stwierdzić, czy jest wyjęty czy nie.

Metody chiptuningu

Power box
Power box może być sterowany za pomocą smartfona.

Najprościej jest podpiąć się np. komputerem do złącza diagnostycznego w samochodzie i przeprogramować ustawienia modułu sterującego, tj. dawkę paliwa, ciśnienie doładowania i kąt (moment) zapłonu. Producenci jednak zabezpieczają się przed takimi zabiegami i wymuszają wymontowanie i otwarcie modułu, a przez to straci się gwarancję na samochód. Drugą metodą jest kupno power boxu, czyli sterownika wpinanego w wiązkę przewodów. Ma za zadanie jedynie fałszować ustawienia komputera, a nie je zmieniać na stałe. To rozwiązanie mniej inwazyjne i łatwe do zdemontowania. Dodatkowo niektóre można obsługiwać smartfonem. Ale uwaga na najtańsze boxy – niekorzystnie wpływają na silnik.

Jaki będzie koszt takiego tuningu?

W profesjonalnym warsztacie pierwszy etap chiptuningu kosztuje ok. 1500 złotych. Jeśli nie będziemy usatysfakcjonowani efektem, można wykonać kolejne. Z tego też powodu nie określamy górnej granicy wydatków – zależy ona od właściciela.