Ceny w jednym segmencie

Ceny wszystkich używanych aut rządzą się swoimi prawami i człowiek najczęściej nie ma na to wpływu. Przedstawiamy, od czego zależy indywidualna wartość auta i jakie są rozpiętości cenowe w trzech segmentach – samochodów małych, miejskich i kompaktowych.

Nigdy nie było tak, że wszyscy reprezentanci danej klasy kosztowali tyle samo. Znaczące różnice widać już na cennikach aut z salonów. W każdym segmencie znajdzie się kilka „czarnych owiec”, których wartość przekracza średnią nawet trzykrotnie. Na rynku aut używanych ten proces tylko się pogłębia. Co prawda samochody naturalnie tracą na wartości, ale różnice między najtańszym a najdroższym także w kilkuletnich egzemplarzach mogą sięgać dziesiątek tysięcy złotych.

Opisane segmenty:
Auta małe
Auta miejskie
Auta kompaktowe

Od czego to najczęściej zależy?

Dzisiaj nawet najmniejsze dostępne dla nas auta (małe, miejskie, kompaktowe) stopniowo przejmują trendy obowiązujące w droższych. Także tutaj zaczął się liczyć prestiż marki – wszak wiele marek premium ma w swojej ofercie jakieś małe „auto-gadżet”, kosztujące niewspółmiernie do oferowanych możliwości, które zwykle nie są większe od tych ze znacznie tańszych konkurentów. Mimo tego cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem, a różnice w kwotach utrzymują się na podobnym poziomie co w salonach. Drugą kwestią, biorąc pod uwagę sam samochód, jest wersja silnikowa i wyposażeniowa. Niektórzy producenci co chwila wypuszczają limitowane wersje swoich aut albo oferują je w usportowionych wersjach. Takie odmiany mocno „windują” średni wynik danego auta, mimo że egzemplarze w bazowej wersji mieszczą się w najtańszym przedziale.

Liczy się więcej niż się może wydawać

Kolejnym ważnym kryterium formującym cenę jest przebieg – dziś wartość coraz częściej manipulowana, jednak handlarze dobrze wiedzą, co klienci chcą zobaczyć na liczniku. Mniej istotna jest kwestia wersji nadwoziowej, chociaż odchodzące do lamusa samochody trzydrzwiowe już ciężko będzie sprzedać. Wreszcie najbardziej nieprawdopodobnym czynnikiem jest… lokalizacja sprzedawanego auta. W Warszawie lub na Zachodzie Polski będą one droższe niż np. na Wschodzie. Tak już jest.

Wyliczenie różnic w cenach

Tygodnik „Motor” sprawdził w praktyce, jak kształtują się ceny w najpopularniejszych autach trzech segmentów i wyliczył różnicę między najdroższymi a najtańszymi pojazdami. W każdej klasie wzięto pod uwagę dwa roczniki i dla każdego zsumowano najniższe wartości z najwyższymi. Na podstawie otrzymanego wyniku samochody uszeregowano w tabelach i wyliczono różnicę między skrajnymi przypadkami. Oto, jak ceny kształtują się w trzech segmentach najmniejszych aut.

Auta małe

Sprawdzone roczniki: 2011-12

Różnice na tle wszystkich aut jeszcze nie są duże, a windują je specjalne odmiany Fiata 500.

W zasadzie nie powinien dziwić fakt, że nawet używany Fiat 500 pozostaje najdroższym pojazdem w segmencie – jest wciąż w produkcji, cieszy się niesłabnącym wzięciem (także auta z drugiej ręki) i ma wiele wersji specjalnych, typu Cabrio lub Abarth. Klientom stylowa „500-tka” podoba się do tego stopnia, że potrafią na nią wydać kilka tysięcy więcej niż za innego, pięciodrzwiowego konkurenta. Drugi miejski Fiat – Panda – w skrajnych przypadkach jest od niego nawet 30 tysięcy tańszy. I mówimy tu o jednym roczniku (2011)!

Z uwagi na to, że w 2012 roku nastąpiła zmiana generacji Fiata Pandy, ten samochód nie jest już najtańszym w klasie. „Pałeczkę” przejął Peugeot 107. Co ciekawe, za bliźniaczą konstrukcyjnie Toyotę Aygo zapłacimy kilka tysięcy więcej. Wszystko przez stereotypy o awaryjności aut francuskich.

Model20112012
Fiat 50017-40 tys. zł 20-40 tys. zł
Opel Agila18-21 tys. zł20-25 tys. zł
Kia Picanto14-25 tys. zł15-26 tys. zł
Toyota Aygo12-23 tys. zł17-27 tys. zł
Renault Twingo13-24 tys. zł17-24 tys. zł
Chevrolet Spark13-22 tys. zł17-24 tys. zł
Suzuki Alto14-22 tys. zł17-23 tys. zł
Hyundai i1013-24 tys. zł15-24 tys. zł
Ford Ka14-20 tys. zł18-23 tys. zł
Citroen C112-20 tys. zł12-24 tys. zł
Fiat Panda8-22 tys. zł10-28 tys. zł
Peugeot 10712-20 tys. zł13-21 tys. zł