Akcje serwisowe samochodów – jak z nich skorzystać? – PORADY

Volkswagen awaria

Wszyscy producenci przeprowadzają w swoich samochodach akcje serwisowe. Takie działania są na porządku dziennym, najczęściej jednak organizowane są bez rozgłosu.

O akcji serwisowej Volkswagena, wywołanej przez nadmierną emisję spalin silników TDI, mówiło większość mediów w Polsce. Tymczasem wielu innych producentów aut oraz ich podzespołów regularnie zgłasza podobne komunikaty do odpowiednich urzędów w Polsce i na świecie. Dotyczą m. in. tego, że wypuszczona przez nich pewna partia produktów może sprawiać problemy lub zagrożenie. Jednocześnie zalecają rozwiązania, mające ten problem wyeliminować. Najczęściej proponują naprawę lub wymianę wadliwych części, a w przypadku podzespołów i akcesoriów decydują się nawet na ich wycofanie.

WAŻNE ADRESY:

Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów

Komisja Europejska

safercar.gov

W trosce o klienta

Przeprowadzanie akcji serwisowych należy do obowiązków producenta, a zatajenie faktu wykrycia jakiegoś defektu jest surowo karane. Jednak dobrowolne “przyznanie się” do jakiejś wady i wyeliminowanie jej w serwisie poprawia wizerunek firmy i zdobywa zaufanie klientów. Taka naprawa musi zostać przeprowadzona bezpłatnie, a w kompetencji producenta jest również dotarcie do użytkowników aut z wykrytym defektem. Na szczęście nie jest to trudne – wystarczy numer VIN z danymi z CEPIK-u. Gorzej jest w przypadku produktów kupowanych we własnym zakresie, czyli np. opon. Wtedy dużo ciężej dojść do kupującego, w razie gdyby ogumienie okazało się niebezpieczne. Dlatego warto zawsze upewnić się, czy samochód i jego podzespoły nie stwarzają zagrożenia, zwłaszcza gdy jest się kolejnym właścicielem.

Oceń serwis ASO w Wyborze Kierowców

 

Zainteresuj się sam

Producenci nie zawsze będą nas informować o każdej przeprowadzanej akcji serwisowej. Często wykryte usterki naprawia się “po cichu” przy okazji rutynowych przeglądów, ponieważ nie stanowią bezpośredniego zagrożenia na drodze, a jedynie pogarszają komfort użytkowania. Warto jednak samodzielnie ustalić, czy własny samochód nie wymaga wizyty w serwisie. Należy w tym celu skontaktować się z autoryzowaną stacją obsługi, która znajdzie auto po numerze VIN. Jeśli określona akcja dotyczy starszych aut, informacje o jej przeprowadzeniu mogą się pojawić na forach internetowych poświęconych konkretnym modelom.

Jak szukać wadliwych produktów
Serwis Toyota
Akcje serwisowe przeprowadzane są często podczas rutynowych przeglądów w ASO

W celu ułatwienia kontaktu producentów z klientami, w Ameryce stosuje się rejestrację produktu. Podaje się wtedy numer serii, datę produkcji oraz własne dane kontaktowe. Mając takie informacje, producent może szybko dotrzeć do osób, które zakupiły wadliwą partię towaru. To rozwiązanie jest jednak jeszcze mało popularne w Europie. U nas aby dowiedzieć się, czy posiadany samochód nie jest wadliwy, najlepiej zgłosić się do ASO lub w przypadku odkupienia auta od kogoś, zaktualizować dane właściciela w systemie producenta.

Innym sposobem jest skorzystanie ze strony Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Zaawansowana wyszukiwarka produktów pozwoli sprawnie odnaleźć te, które mogą stwarzać niebezpieczeństwo.

Na tych stronach nie ma jednak informacji dla właścicieli aut i produktów sprowadzonych z Unii. Zbiorcze informacje ze wszystkich krajów unijnych zbierane są w ramach systemu RAPEX, a ostrzeżenia zamieszczane są na stronie Komisji Europejskiej w zakładce “bezpieczeństwo konsumentów” (tylko w języku angielskim). Można znaleźć tam ostrzeżenia dotyczące modeli, które nie były oficjalnie u nas dostępne.

Natomiast dla właścicieli aut sprowadzonych z Ameryki dostępna jest strona safercar.gov, która na podstawie numeru VIN wykryje, czy dane auto wymaga akcji serwisowej. Lista obejmuje pojazdy, które nie przeszły wymaganych napraw w ciągu ostatnich 15 lat. Można tu też sprawdzić, czy zagrożenia nie stwarzają też inne produkty typu opony lub foteliki. Publikowane są również skargi użytkowników, a nawet biuletyny techniczne.